„Potrafią być okrutne do bólu, albo i poza ból”. Kobiety na kierowniczych stanowiskach są gorszymi szefami?

Droga kobiety do stanowiska menedżerskiego trwa w Polsce dłużej niż w przypadku mężczyzn.
Droga kobiety do stanowiska menedżerskiego trwa w Polsce dłużej niż w przypadku mężczyzn. Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Muszą sobie i wszystkim udowadniać, że są lepsze od mężczyzn. Zachowują się histerycznie i są przewrażliwione na punkcie własnej pozycji zawodowej i autorytetu. Fatalnie reagują na krytykę – to zbiór obiegowych stereotypów na temat kobiet na stanowiskach menedżerskich, powtarzanych często w firmach i instytucjach zarządzanych przez kobiety. Psycholodzy protestują: niewiele z tych „prawd” znajduje potwierdzenie w badaniach, wręcz przeciwnie.

Awans to zawsze radość. To oczywiste: wspięcie się na kolejny szczebel zawodowej kariery oznacza z reguły większe wynagrodzenie, większą władzę i wpływ na otoczenie oraz wykonywaną pracę. Liczy się szersza autonomia, możliwość podejmowania decyzji o większym znaczeniu niż wcześniej, czy w końcu prestiż zawodowy.

Jednak okazuje się, że awans awansowi nierówny – twierdzi w artykule opublikowanym na stronach „Harvard Business Review” Daniela Lup, badaczka z londyńskiego Middlesex University. Z badań prowadzonych w USA wynika, że dla mężczyzn promocja to prosty impuls, stymulujący wyższy poziom zadowolenia z pracy. Kobiet awanse wcale tak nie cieszą: to sytuacja, w której ich kompetencje będą kwestionowane, ich udział w osiągnięciach będzie lekceważony, a na dodatek – paradoksalnie – zaczną być wykluczane z kręgów towarzyskich. Lup potwierdziła te same mechanizmy na Wyspach, badając przez dziesięć lat mężczyzn i kobiety, robiących kariery w brytyjskich korporacjach.

Przewrażliwienie
Dokładnie tak samo jest w Polsce. – Mówi się, że "na jedną liderkę przypada pięć zazdrośnic". Kobiety muszą być odporniejsze, bo są też oceniane przez inne kobiety, a w męskim świecie muszą się wykazywać – mówi INN:Poland Joanna Skrok, psycholog biznesu i doświadczona businesswoman. – Zarzut przewrażliwienia uważam jednak za nielogiczny: nie jest jakimś novum, że kobiety są bardziej emocjonalne, zwłaszcza w Polsce, gdzie do stanowisk menedżerskich muszą dochodzić znacznie dłużej niż mężczyźni. Rywalizacja o tę pozycję i utrzymanie się na niej to oczywisty stres i oczywiste emocje – komentuje.
– Nie odnoszę wrażenia i nie znam badań, z których by wynikało, że kobiety są w jakiś sposób bardziej uwrażliwione na podważanie ich statusu. Nie sądzę, żeby ta kwestia była w jakikolwiek związana z płcią – sekunduje jej Leszek Mellibruda, trener biznesu i wykładowca. – Faktem jest, że zwracają one uwagę na swój status i jest on dla nich ważny, nie potwierdza się też przekonanie, że mniej od mężczyzn zależy im na władzy. Ale nie wiązałbym tego z jakąś nadmierną wrażliwością – podkreśla.


Póki co jednak, władza jest kojarzona z mężczyznami. Z ostatniego dostępnego badania „Kobiety i władza w biznesie” przeprowadzonego przez firmę konsultingową Deloitte wynikało, że przynajmniej w grupie najmłodszych respondentów – w wieku od 18 do 24 lat – preferowanym przywódcą jest mężczyzna. Za „szefem” opowiedziało się 48 proc. młodych Polaków. „Wynika to prawdopodobnie z tego, że stereotypowo władza kojarzy się z mężczyznami i gdy nie mamy jeszcze żadnych doświadczeń zawodowych, to wybieramy mężczyznę jako egzemplifikację władze, dopiero doświadczenia mogą weryfikować ten pogląd” – konkludują autorzy opracowania.

Styl
Z raportu Deloitte wynika też, że – mimo wszystkich podobieństw – można mówić o rozmaitych stylach zarządzania. Co więcej, najgorsze efekty przynosi mieszanie tych stylów: „najlepiej oceniani są szefowie, którzy przyjmują styl zarządzania zgodny ze stereotypem własnej płci – kobiecy styl oparty jest na relacjach, męski – skoncentrowany na zadaniu”. – Kobiety, naśladując mężczyzn, popełniają poważny błąd – miał stwierdzić swego czasu Jack Welch, były szef General Electric. – Gdy mężczyzna nie jest sobą, to pajacuje. Ostry język nie leży w naturze większości kobiet – dodawał.
„Naśladowanie stylu mężczyzn, to dla kobiet działanie nieco ryzykowne. Ryzykowne, a jednocześnie dość często obserwowane wśród menedżerek” – podkreślają eksperci Deloitte. Ale być może również ulegają pewnemu stereotypowi, może to również sprawa frazeologii. – Nie mam wrażenia, żeby kobiece przywództwo było w jakiś sposób „miększe” – przekonuje nas Mellibruda. – Przeprowadziłem kiedyś badania w europejskim przemyśle budowlanym: wysłaliśmy pytania do prawie 100 tysięcy firm budowlanych na całym kontynencie, dostaliśmy kilka tysięcy odpowiedzi. I jasno było widać, że we wrażliwych sprawach, np. korupcji, odpowiedzi szefowych były bardziej zdecydowane i odważniejsze niż kluczenie szefów – opowiada.

– Kobiety potrafią być niesłychanie twarde, tylko w specyficzny sposób. Nie wrzeszczą, nie stosują tych metod ekspresji, co mężczyźni. Potrafią być bardziej wyrafinowane. A jeśli zaangażują się w coś emocjonalnie, potrafią być okrutne nie tylko do bólu, ale i poza ból – mówi pół-żartem pół-serio Mellibruda. – Kobiety stać na to, by bez histerii i teatralności wykazywać się twardością, zdecydowaniem, determinacją – kwituje.

Psychika
– To wszystko cechy, które są indywidualne i niezależne od płci – mówi jednak Joanna Skrok. – Zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet, są osoby, które radzą sobie z emocjami i stresem lepiej lub gorzej. Wiele zależy od naszej przeszłości i tego, jak przeżyliśmy to, co kiedyś nas spotkało. Wiele zależy od naszego środowiska: czy wspiera nas, czy nie – dodaje.
Jej zdaniem, ze stanowiskami menedżerskimi najlepiej radzą sobie ci, którzy mają już za sobą doświadczenie zawodowe i życiowe. – Kto przeszedł przez rozmaite życiowe sytuacje, powinien sobie radzić i na tym etapie. Ale ten, kto w wieku 25 czy 30 lat stanie się dyrektorem, może mieć kompetencje, studia, ale może nie mieć odpowiedniego doświadczenia w relacjach międzyludzkich. I to jest element, którego nie da się przeskoczyć – podsumowuje.

Przy czym znowu mowa tu o kompetencjach, które posiadają zarówno mężczyźni, jak i kobiety. To raczej kwestie osobowościowe, wypracowany własny styl, sytuacja rodzinna, stabilne środowisko w życiu prywatnym. – Jeżeli w młodości kobieta rozwija się w bezpiecznym, pełnym miłości domu i nie rozwiną się u niej zaburzenia typu borderline, to w przyszłości ona może się stać fajną, bezpieczną liderką – podkreśla Skrok. – W sytuacjach, kiedy jakaś szefowa prze po trupach do celu, bo i z takimi się spotkałam, w grę wchodziły już inne problemy, jakieś zaszłości, również z dzieciństwa – dorzuca.

Koniec końców liczy się jednak wynik. A w tej kwestii nie ma większych wątpliwości. „Metaanalizy Eagly i Johnsona, przeprowadzone w latach 90. w różnych organizacjach, wykazały, że generalnie nie ma zasadniczych różnic w strategiach działania, w sposobie pracy, a także w efektach tej pracy ze względu na płeć” – konkludują eksperci Deloitte. „Okazało się, że gdy kobiety mają osiągnąć efekty, np. określone wyniki sprzedaży, i muszą skutecznie zmobilizować zespół – sięgają po te same narzędzia, po które sięgają mężczyźni na adekwatnych stanowiskach, jeżeli one zapewniają najwyższą skuteczność. To skuteczność jest tu celem i zarówno kobiety, jak i mężczyźni sięgają po narzędzia, które tę skuteczność zwiększają”.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.