Znany browar w dramatycznej sytuacji. Odcięli mu prąd i wodę, nadzieja umiera ostatnia

Browar w Połczynie-Zdroju jest w dramatycznej sytuacji
Browar w Połczynie-Zdroju jest w dramatycznej sytuacji Foto: JDavid / Wikipedia
Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się, że trudna sytuacja wizytówki Połczyna-Zdroju, browaru warzącego znane i cenione piwa to tylko przejściowe kłopoty. Dziś pracownicy walczą o upadłość, by odzyskać choć część zaległych pensji, prezes jest załamany.

Teoretycznie wszystko wydawało się proste. Właścicielem połczyńskiego browaru był do niedawna brytyjski fundusz Chilton Investment Company. Zainwestował na kilka lat, zgodnie z obietnicą i postanowił sprzedać firmę. Znalazł nabywcę, firmę z Czech, umowy zostały podpisane.

I to wszystko, Czesi nie zapłacili, tłumacząc wszystko przedłużającymi się procedurami.
Tymczasem sytuacja browaru zaczęła się komplikować. Bez właściciela i inwestora nie był sam w stanie kontynuować produkcji, bo stracił dostęp do kredytu obrotowego i faktoringu. Usługi te były wspierane gwarancją de minimis. Gwarant, czyli Bank Gospodarstwa Krajowego cofnął ją z powodu zmiany właściciela. Mógłby ją przywrócić, ale właściciela de facto nie ma. Kółko się zamyka.

– Sytuacja browaru nadal jest bardzo trudna, dziesiątki niespełnionych obietnic przez czeskiego inwestora doprowadziły moich pracowników i mnie osobiście do skrajnego wyczerpania psychicznego i fizycznego. Trudno normalnie funkcjonować i zarządzać, kiedy bazuje się na niewłaściwych danych wyjściowych – mówi w rozmowie z INN:Poland Jaromir Kaczanowski, prezes spółki zarządzającej browarem.


Tak naprawdę w obecnej sytuacji nie za bardzo ma czym zarządzać, bo produkcja stoi od kilku miesięcy a na wypłaty dla pracowników nie ma pieniędzy. Kadzie są puste, produkcja leży, zabrakło też środków na zapłacenie za prąd i wodę, więc w browarze nie dzieje się kompletnie nic.

Jak potwierdza "Kurierowi Szczecińskiemu" zastępca burmistrza Połczyna-Zdroju, Mirosław Pierz, sytuacja browaru jest dramatyczna. Produkcja została wstrzymana na początku roku, a pracownicy znaleźli się na lodzie.

Załoga browaru jest zdeterminowana i zamierza uzgodnić ogłoszenie upadłości firmy, co pozwoli pracownikom uzyskać środki na pobory z Funduszu gwarantowanych świadczeń pracowniczych i uregulować stan prawny.

Prezes Kaczanowski jeszcze nie stracił nadziei. Informuje nas o tym, że Fundusz Chayton Capital jest zdeterminowany i zamierza wytoczyć najcięższe działo w negocjacjach z czeskim inwestorem. W przyszłym tygodniu w Pradze odbędą się negocjacje. Celem jest jak najszybsze wznowienie produkcji w browarze.

– To miejsce i ci ludzie warci są tego aby walczyć dla nich do końca, często do późnych godzin nocnych i w weekendy. Obecnie pracujemy nad planem naprawczym i restrukturyzacją zakładu – mówi nam Jaromir Kaczanowski.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.