Źle potraktowany kandydat do pracy potrafi się zemścić. Eksperci zbadali skalę zjawiska

Źle poprowadzony proces rekrutacyjny tworzy chodzące antyreklamy firmy.
Źle poprowadzony proces rekrutacyjny tworzy chodzące antyreklamy firmy. Fot. 123rf.com
Eksperci amerykańskiej firmy konsultingowej przeprowadzili szeroko zakrojone badania w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie, by zbadać, jakie są skutki procesów rekrutacyjnych, w których kandydaci zostali potraktowani w fatalny sposób.

Według popularnego powiedzenia: liczy się pierwsze wrażenie. Ankietowani przez analityków uczestnicy procesów rekrutacyjnych przede wszystkim wskazywali dwie najważniejsze przyczyny swojego niezadowolenia: pierwszą było lekceważenie tego, co kandydat ma do powiedzenia – prowadzący rekrutację ich po prostu nie słuchają (tę przyczynę wskazało 37 proc. ankietowanych); drugi powód do niezadowolenia to opryskliwe czy aroganckie zachowanie rekruterów (34 proc.).

To jednak nie koniec. 31 proc. uczestników badania uznało, że prowadzący nabór menedżerowie nie dają im żadnych wskazówek czy wsparcia co do tego, kogo właściwie szukają na dane stanowisko, jakich umiejętności, kompetencji czy wiedzy oczekują.

– Nie ma żadnej wymówki dla rekruterów, pozwalającej na unikanie odpowiadania na takie potrzeby kandydatów, nawet jeżeli komunikacja z nimi ma charakter elektroniczny – podkreśla Jonathan Brown, dyrektor zarządzający Futurestep, oddziału Korn Ferry, który przeprowadził badanie. – Nowe technologie i sztuczna inteligencja automatyzują wiele tradycyjnych procesów, pozostawiając rekruterom czas na staranniejsze zajęcie się kandydatami i służenie im radą – kwituje.

Tym bardziej, że nawet kandydat, któremu ostatecznie zostanie zaproponowana praca – a wcześniej został opryskliwie potraktowany – staje się chodzącą antyreklamą firmy. Z grona chętnych, którzy doświadczyli fatalnego traktowania w czasie rekrutacji, mniej niż co piąty pozostaje klientem firmy (19 proc.). A połowa aktywnie zachęca krewnych i przyjaciół do zrezygnowania z usług czy produktów swojego – również niedoszłego – pracodawcy (48 proc.). A dokładnie co czwarty ma ochotę opisać swoje złe doświadczenia w portalach społecznościowych. Co daje z kolei efekt domina, bo 93 proc. osób poszukujących pracy na początek sprawdza w sieci, co o firmie sądzą inni.


Jeżeli proces rekrutacyjny nie będzie efektywny, zachęcający i gwarantujący potrzebne informacje, firmy ryzykują nie tylko utratę mocnych kandydatów, ale i lojalnych klientów – ostrzega Brown. – A to wiąże się ze znaczącymi kosztami, zarówno gdy chodzi o czas, jak i pieniądze – dodaje.

[i]źródło: HR Director Magazine[/b]
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.