
Roman Karkosik, znany polski biznesmen, przystępuje do walki o dobre imię. Twierdzi, że jest niewinny. Zapowiada też, że wycofa z warszawskiej giełdy część kontrolowanych przez siebie spółek.
Prokuratura skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Według informacji śledczych Roman Karkosik, Grażyna K. oraz Jakub N. wręcz zdominowali obrót akcjami swojej spółki Krezus S.A. Mieli to robić za pośrednictwem prowadzonych również przez siebie domów maklerskich. Celem było sztuczne zawyżenie akcji spółki.
W nawiązaniu do doniesień o wzniesieniu przez prokuraturę do sądu aktu oskarżenia przeciwko mnie i dwóm osobom w sprawie manipulacji akcjami spółki Krezus w 2012 r. kolejny raz informuje, że jestem osobą nie tylko niewinną ale też bezpodstawnie pomawianą. Wbrew temu co twierdzi prokuratura nie dokonywałem transakcji, które mogłyby mieć manipulacyjny charakter. Ponadto, co potwierdza w opinii biegły sądowy powołany przez prokuraturę pozostali inwestorzy kupujący wówczas akcje tej spółki nie ponieśli strat finansowych i mogli papiery sprzedać z zyskiem jeszcze klika miesięcy po przeprowadzonych przeze mnie transakcjach.
Pragnę zauważyć, że trwa exodus spółek z warszawskiej giełdy. W ubiegłym roku ubyło ich 20 i po raz pierwszy od 2003 r. ich ogólna liczba spadła. W porównaniu z rynkami zagranicznymi niskie są też obroty. Inwestorzy boją się bowiem zawierać transakcje w obawie o ewentualne oskarżenia o manipulację, czy inne wykroczenie. Poprzez represyjne działania rośnie ryzyko inwestycyjne. Dlatego też, jako jeden z pierwszych dużych prywatnych inwestorów na warszawskiej giełdzie i orędowników rozwoju polskiego rynku kapitałowego całkowicie ograniczę swoją działalność inwestycyjną na GPW w 2018r . i wycofam część spółek, które kontroluje z obrotu.
