Już nigdy nie spojrzysz na „Pana Kanapkę” w ten sam sposób. Zaskakujące wyniki badań

Produkcja kanapek na dużą skalę jest dla środowiska tak samo szkodliwa, jak eksploatacja milionów samochodów – ustalili naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze.
Produkcja kanapek na dużą skalę jest dla środowiska tak samo szkodliwa, jak eksploatacja milionów samochodów – ustalili naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze. Łukasz Nowaczyk/Agencja Gazeta
Kanapki może i są smaczne, ale ich produkcja zdecydowanie nie służy naszemu środowisku – ustalili naukowcy z Uniwersytetu w Manchesterze. Okazało się, że ich masowa konsumpcja obciąża nasze otoczenie w stopniu porównywalnym z eksploatacją milionów samochodów.

Kanapki są podstawą brytyjskiej diety. Każdego roku, według badań British Sandwich Association, Wyspiarze zjadają je w liczbie 11,5 mld. Nic więc dziwnego, że tamtejsi naukowcy zdecydowali się zbadać, w jaki sposób przemysłowa produkcja kanapek wpływa na środowisko.

Wnioski okazały się mocno zaskakujące. Wyprodukowanie kanapek i zutylizowanie tego, co po nich zostaje, generuje rocznie 9,5 miliona ton CO2. To tyle samo, ile wytwarza 8,5 mln samochodów.

Stwierdzono, że największy ślad węglowy (całkowita suma emisji gazów cieplarnianych wywołanych przez dany produkt) pozostawiają po sobie masowo produkowane kanapki z wieprzowiną (bekon, szynka lub kiełbasa). Na kolejnych miejscach znalazły się odmiany z serami i krewetkami.

Badacze szacują, że ślad węglowy kanapek można zmniejszyć o połowę dzięki zmianie przepisów i opakowań, recyklingowi odpadów oraz wydłużeniu okresu przydatności do spożycia. - Musimy zmienić etykietowanie żywności tak, by zwiększyć datę przydatności do spożycia. W tej chwili jest ona dość zachowawcza – podsumowała jedna z autorek badania, profesor Adisa Azapagic.


źródło: news24.com
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.