Oni nie chcą kopalni kryptowalut. Odkryli, dlaczego mogą być niebezpieczne

Kopalnie kryptowalut to nic innego, jak farmy komputerów, zaprzęgniętych do wspólnej pracy. Zużywają olbrzymie ilości energii
Kopalnie kryptowalut to nic innego, jak farmy komputerów, zaprzęgniętych do wspólnej pracy. Zużywają olbrzymie ilości energii YouTube.com
Islandczycy stanęli przed niezwykłym problemem. Coraz więcej firm chce u nich stawiać kopalnie kryptowalut. Przyciągają ich niskie ceny energii, ale system energetyczny Islandii może tego nie wytrzymać. A wtedy wyspa pogrąży się w ciemności i mrozie. Islandczycy uznali, że z kryptowalut nie ma żadnego pożytku.

Już w tym roku zużycie energii przez islandzkie kopalnie kryptowalut może przewyższyć ilość energii, jaką pochłoną normalne potrzeby mieszkańców całej wyspy – światło, ogrzewanie, prąd dla urządzeń domowych.

System energetyczny Islandii jest unikalny na skalę światową. Niemal 100 proc. energii pochodzi ze źródeł odnawialnych. Wystarcza ona na zaspokojenie potrzeb 340 tysięcy mieszkańców wyspy. Ale niskie ceny prądu zaczęły kusić inwestorów, chcących kopać wirtualne waluty.

Kopanie kryptowalut coraz mniej opłacalne
Pod tym określeniem kryją się operacje matematyczne wykonywane przez komputery. Za wykonanie obliczeń właściciel komputera jest nagradzany cyfrową walutą. Jej wartość, szczególnie słynnego bitcoina, w ostatnich latach niesamowicie urosła, choć aktualnie mamy do czynienia ze spektakularnym spadkiem.

Mimo wszystko inwestorzy ciągle szukają miejsc, w których energia elektryczna jest na tyle tania, by cały proces kopania walut był opłacalny z ekonomicznego punktu widzenia. Lista krajów, w których jest to możliwe, kurczy się w gwałtownym tempie. W Polsce jest to zajęcie raczej nieopłacalne.


W Islandii jako pierwszy alarm podniósł islandzki koncern energetyczny Orka. Jej rzecznik, Johann Snorri Sigurbergsson, twierdzi, że w tym roku centra danych pochłoną 840 gigawatów energii, podczas gdy wszyscy mieszkańcy wyspy zużyją jedynie 700 gigawatów.

A na Islandię ciągle napływają nowi inwestorzy, chcący stawiać kolejne farmy komputerów.

– Jeśli wszystkie te projekty zostaną zrealizowane, nie będziemy mieli do tego wystarczającej ilości energii – powiedział Sigurbergsson telewizji BBC.

Bez inwestycji i podatków
Również islandzcy politycy są sceptycznie nastawieni do kolejnych kopalni kryptowalut. Smari McCarthy, członek parlamentu, napisał na Twitterze, że eksploracja kryptowalut nie wymaga wielkich inwestycji, zatrudniania ludzi, a na dodatek nie pozostają po niej podatki. Uznał, że wartość tej działalności dla kraju jest praktycznie zerowa.

Islandzkie władze dają też sygnały, iż rozważają opodatkowanie działających u nich kopalni kryptowalut.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.