Rząd odkopał pomysł na opłaty. Chcą brać 25 złotych za wjazd do miasta

Ministerstwo Energii chcą, byśmy płacili nawet 25 zł za wjazd autem do centrum miasta
Ministerstwo Energii chcą, byśmy płacili nawet 25 zł za wjazd autem do centrum miasta Foto: Adrianna Bochenek
Na początku roku posłowie utrącili pomysł pobierania dodatkowych opłat za wjazd do centrum miasta. Ale pokusa dodatkowej daniny była zbyt silna – projekt forsuje teraz Ministerstwo Energii. Według niego miasta będą mogły pobierać opłaty za wjazd do centrum – 2,50 zł za godzinę, maksymalnie 25 zł za dobę.

Opłata powróciła w nowelizacji ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, której autorem jest resort energii. Dwa miesiące temu w kręgach rządowych pojawił się już taki pomysł, ale po medialnej burzy, posłowie zdecydowali się wykreślić zapisy o opłatach z projektu ustawy o elektromobilności.

Minister Energii, Krzysztof Tchórzewski, twierdzi, że o opłatę upominały się samorządy, do których mają trafiać pieniądze z projektowanej daniny.

Jeśli prawo wejdzie w życie, to rady gmin będą mogły wyznaczać specjalne obszary, po których bez opłat będą mogły poruszać się jedynie pojazdy elektryczne, napędzane wodorem czy gazem ziemnym. Reszta będzie płacić.

Ministerstwo Energii proponuje, by opłata za wjazd do strefy czystego transportu nie mogła być wyższa niż 2,50 zł za godzinę i 25 zł za dobę. Te pieniądze będą mogły być wykorzystane tylko na potrzeby oznakowania strefy czystego transportu oraz zakupu autobusów zeroemisyjnych oraz odpowiednie analizy.

Nie jest to jedyna nowa opłata, jaką wprowadza nowelizacja ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych. Wynika z niej, że do każdego litra paliwa kierowca dopłaci 8 groszy opłaty emisyjnej.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.