Tysiąc euro i masz prawo jazdy. Bez szkoleń, bez egzaminu, prosto z Ukrainy

Nie możesz mieć prawa jazdy w Polsce? Jak masz pieniądze, to możesz kupić sobie ukraińskie, bez konieczności zdawania egzaminu
Nie możesz mieć prawa jazdy w Polsce? Jak masz pieniądze, to możesz kupić sobie ukraińskie, bez konieczności zdawania egzaminu Foto: Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
W sieci można natknąć się na ogłoszenia, w które aż trudno uwierzyć. Za cenę od 2 000 zł do 3 000 euro można sobie kupić ukraińskie prawo jazdy. Kupić – bo o żadnym kursie czy zdawaniu egzaminu nie ma mowy. Rekordziści obiecują dokument w skrzynce pocztowej już w dwa tygodnie.

– W pakiecie za 1000 euro ma pan ukraińskie prawo jazdy, nawet nie trzeba po nie przyjeżdżać. Wyślemy pocztą – mówi mi pani z firmy zajmującej się pośrednictwem w uzyskiwaniu dokumentu.

Może firma to zbyt dużo powiedziane, ale ma całkiem porządnie wyglądającą stronę internetową z podanym zakresem usług i cennikiem. Nazywa się Turbobesh.com, na stronie mamy formularz kontaktowy, z możliwością zamówienia rozmowy z konsultantem, można też zostawić maila z prośbą informacje albo po prostu zadzwonić.

Ile kosztuje prawo jazdy?
Na stronie mamy tabelkę z trzema pakietami, ich ceny to 1000, 1200 i 3000 euro. Na początku rozmowy pani uprzejmie pyta, o jaką kategorię chodzi. Bo wyrobić można sobie każdą, to tylko kwestia ceny. Żeby jeździć ciężarówką też nie trzeba zdawać żadnych egzaminów, ale i tak najpopularniejsze są prawa jazdy kat. B. Nietrudno domyślić się dlaczego – łatwo je stracić za alkohol albo przekroczenie dopuszczalnej liczby punktów karnych.

Dopytuję, czym różnią się poszczególne pakiety.

– 1000 euro kosztuje prawo jazdy wydane w 2014 roku na Krymie, za 1200 euro ono będzie wyrobione szybciej – wyjaśnia mi uprzejma pani. Terminy to odpowiednio miesiąc i 15 dni. Dodaje, że bez najmniejszych problemów możemy się nim posługiwać w Polsce.
Precyzuje, że nie trzeba po nie przyjeżdżać, bo przecież jest wydane w 2014 roku. Nikt nie sprawdzi, czy byliśmy wtedy na Ukrainie. Gdzie jest haczyk? Pani niechętnie przyznaje, że to prawo jazdy będzie trudno wymienić na polskie.


– Ale uda się w Belgii, są już osoby, które tak zrobiły – podkreśla. Z jej słów wynika, że w Unii Europejskiej można zalegalizować de facto fikcyjny dokument, wyrobiony na Ukrainie.

Takich problemów nie będziemy mieli z dokumentem najdroższym, za 3000 euro, wydawanym w ciągu 3 miesięcy. Pani z Turbobesh.com wyjaśnia, że to prawo jazdy spokojnie wymienimy na polskie, bo jest wydane w 2018 roku. Ale jest jeszcze jeden wymóg – lepiej raz lub dwa przejechać się na Ukrainę.

– No najlepiej dwa razy przyjechać, żeby było widać, że pan był na Ukrainie. I to prawo jazdy dobrze też odebrać na Ukrainie, można po nie przyjechać do nas, możemy też odebrać na poczcie – wyjaśnia uprzejmie pani.

Chodzi o to, żeby w dokumentach straży granicznej został ślad, że byliśmy w tym kraju. To uprawdopodabnia wersję, iż zrobiliśmy kurs i zdaliśmy egzamin na Ukrainie. Ale pani na infolinii solennie zapewnia, że jest to jedyny powód do wizyty na Ukrainie.
Jest oczywiście jeszcze jeden warunek – dokumentu nie wymienimy na polskie prawo jazdy, jeśli wcześniej straciliśmy uprawnienia do kierowania pojazdami. To więc opcja dla tych, którzy mają problemy ze zdaniem egzaminu.

A można i taniej
1000 euro za wydane 4 lata temu na Krymie prawo jazdy to spora suma. Da się je załatwić za połowę – wystarczy zadzwonić pod któreś z dziesiątek ogłoszeń. Bez problemu znajdziemy je w sieci, w różnych popularnych serwisach. W niektórych miastach podobne ogłoszenia pojawiają się też na słupach ogłoszeniowych i latarniach.

Załatwienie prawa jazdy kategorii B kosztuje nawet 2000 złotych. „Bez konieczności wyjazdu” – precyzje autor jednego z ogłoszeń. W ofercie ma też prawo jazdy na motocykle, ciężarówki, również z przyczepą i autobusy.

Co ciekawe – Polacy naprawdę mogą zapisać się na kurs prawa jazdy i zdać egzamin na Ukrainie. Tego typu usługi ma sporo firm, całość trwa również ok. 3 miesięcy. Zdawalność na Ukrainie to ponoć 98 procent.

W Polsce średnio jedna trzecia egzaminów na prawo jazdy kończy się wynikiem pozytywnym, egzamin praktyczny zdaje się przeciętnie za trzecim razem. W tym systemie coś ewidentnie szwankuje – albo system nauki, albo system egzaminów. W każdym razie przykład pośrednika, który przyznaje, że za pieniądze załatwia ukraińskie prawo jazdy bez konieczności zdawania egzaminu, pokazuje, że skala problemu jest duża.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.