Tego nie dało się dłużej ukrywać. Kwota prawdziwego długu naszego państwa może zwalić z nóg

Prawdziwe zadłużenie Polski. Rząd przez długi czas ukrywał kwotę zadłużenia państwa. Okazuje się, że dług wynosi blisko 5 bln złotych. Na zdj. premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Beata Szydło.
Prawdziwe zadłużenie Polski. Rząd przez długi czas ukrywał kwotę zadłużenia państwa. Okazuje się, że dług wynosi blisko 5 bln złotych. Na zdj. premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Beata Szydło. Fot. Jakub Porzycki / Agencja Gazeta
Do tej pory rząd chwalił się wszystkim wokół, jak to świetnie sobie radzi z finansami państwa. Niewygodne dane skrzętnie ukrywał lub pomijał. Dzisiaj w końcu informacja o zadłużeniu ujrzała światło dzienne.

Oficjalne dane, które upubliczniał do tej pory rząd wskazywały, że zadłużenie sektora finansów publicznych wynosi 962 mld złotych, informuje portal Money.pl. Świetne wyniki spowodowane były między innymi pomijaniem w statystykach danych dotyczących wysokości zobowiązań wobec emerytów. Jednak rząd naszego kraju jest zobowiązany do publikowania informacji odnośnie należności, które w przyszłości będzie trzeba wypłacić osobom uprawnionym do pobierania świadczeń.

Prawdziwe zadłużenie Polski

I stało się, o takie dane upomniała się w końcu Unia Europejska. W związku z tym przed GUS-em stanął przykry obowiązek przeprowadzenia stosownych obliczeń. Szacunkowe dane dotyczące wartości uprawnień emerytalno-rentowych podano do wiadomości w piątek. Zgodnie z nimi państwo będzie musiało wypłacić składki wszystkim, którzy weszli do systemu emerytalnego, po korekcie o składki, jakie jeszcze wniosą.

Przez trzy lata wszystkie fundusze na łatanie dziury
Tak złych danych chyba nikt się nie spodziewał. Okazuje się, że na koniec 2015 r. wartość uprawnień wyniosła blisko 5 bln złotych. Słowem wyjaśnienia można dodać, że tyle wynosi prawie trzyletnia praca polskiej gospodarki. Dokładna wartość zadłużenia to 276 proc. naszego rocznego PKB.

Winą za taką sytuację należy obarczyć państwo, które przez trzy lata pobierało składki emerytalne i zamiast wpłacać je do ZUS-u, przeznaczało je na różne rządowe projekty, które miały ponieść atrakcyjność władz w oczach społeczeństwa. Przy czym państwo zdawało sobie sprawę, że te „pożyczone” pieniądze będzie kiedyś musiało oddać, ale że brzydko wyglądały w statystykach, postanowiono w ogóle ich nie uwzględniać. Jak się okazało, do czasu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.