Te dane pokazały, jak zakaz handlu w niedziele wpłynął na sklepy. Tego nikt się nie spodziewał

Foto: Waldemar Kompała/Agencja Gazeta
Główny Urząd Statystyczny podał dane dotyczące sprzedaży detalicznej w marcu, czyli pierwszym miesiącu, w którym obowiązywał zakaz handlu w niedziele. Wbrew przewidywaniom wielu ekspertów sprzedaż jednak nie spadła, a wręcz...znacząco wzrosła.

Gdy w lutym 2018 roku GUS podał, że wyniki sprzedaży poszły w górę o 7,9 proc. (r/r) wszyscy zastanawiali się, czy nie był to ostatni miesiąc, w którym handel notuje tak spektakularny wzrost. Marcowe wyniki okazały się jednak jeszcze bardziej optymistyczne. Po uwzględnieniu inflacji wzrost wyniósł 8,8 proc. Stało się tak pomimo tego, że przez dwie niedziele sklepy musiały zamknąć swoje podwoje dla klientów.

Jak zakaz handlu wpłynął na obroty sklepów?
Jak to wyjaśnić? W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego studzi nastroje, mówiąc, że wzrosty to efekt Świąt Wielkanocnych, które przypadły na końcówkę marca.

– Prawdopodobnie negatywny efekt dwóch niehandlowych niedziel w marcu został z nawiązką „zastąpiony” przypadającymi na koniec miesiąca Świętami Wielkanocnymi, choć nie można także wykluczyć, że w związku z zamknięciem sklepów gospodarstwa domowe robiły zakupy niejako na zapas – tłumaczy Kurtek.

Inna sprawa, że sieci handlowe zadbały o to, by wspomniane zakupy „na zapas” były jak największe. Na taki zabieg zdecydowała się np. Biedronka, kusząc klientów sobotą „bez VAT”.

Na pełniejszy obraz wpływu zakazu handlu w niedzielę na obroty sklepów przyjdzie nam jednak poczekać do kwietnia. W ubiegłym roku to właśnie w tym miesiącu przypadała Wielkanoc, co więcej – kwiecień to miesiąc, w którym wolne od handlu będą wszystkie niedziele.
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Podczas ostatniej konferencji Kurs na HR w Gdańsku, Marcin Grzegory z Invest in Pomerania, zadał widowni pytanie, „Kto z Państwa wie coś na temat projektu Invest in Pomerania”. Potem dodał, „Pytam, bo wiem, że nie ma nic gorszego niż opowiadania o rzeczach, które ludzie znają i kojarzą”. Miał rację.

Łukasz DudkoŁukasz Dudko

Odpowiedzi na to pytanie jest tyle, że wystarczyłoby pewnie na grubą książkę, ale skupmy się na dwóch kluczowych błędach: słabej analizie konkurencji oraz nieprzygotowaniu produktu i zespołu. Bez tego ekspansja na rynki zagraniczne nie ma szans.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Walter Isaacson, w podsumowaniu biografii Leonardo da Vinci, podsuwa nam sporą listę wniosków wynikających z działalności artysty, które można wykorzystać do rozwijania swojej kreatywności.