Koniec śmieci, jakie znamy. Tajemniczy projekt może nas uratować przed wielkim zagrożeniem

Tony plastikowych butelek zalegających na ulicach, trawnikach, wysypiskach oraz morzach i oceanach staje się coraz większym problemem
Tony plastikowych butelek zalegających na ulicach, trawnikach, wysypiskach oraz morzach i oceanach staje się coraz większym problemem Tomasz Kamiński/Agencja Gazeta
Tony plastikowych butelek zalegających na ulicach, trawnikach, wysypiskach oraz morzach i oceanach to coraz większy problem. Pewien brytyjski naukowiec twierdzi jednak, że się z nim upora i rozpoczął zbiórkę pieniędzy na wprowadzenie swojego wynalazku w życie.

Pochodzący z Wielkiej Brytanii naukowiec James Longcroft chwali się, że stworzył plastikowe butelki, które rozkładają się w ciągu trzech tygodni. Badacz chce w ten sposób ocalić oceany, które dzisiaj toną w morzu śmieci. Obecnie, w zależności od rodzaju plastiku, jego rozkład może trwać od 100 do nawet 1000 lat.

– Zewnętrzna podszewka butelki wykonana jest z papieru recyklingowego ofiarowanego przez firmy, podczas gdy wodoodporna podszewka wykonana jest z materiału kompozytowego, który Longcroft opracował sam – pisze o wynalazku portal „Science Alert”.

Ambitny naukowiec do urzeczywistnienia swoich celów potrzebuje tylko jednego – pieniędzy. Dlatego też założył zbiórkę crowfundingową. Cel – 25 tys. funtów. Do tej pory udało mu się zebrać około 8 tys. Projekt owiany jest jednak mgiełką tajemnicy. Gdy dziennikarze „Business Insidera” poprosili badacza o jeden egzemplarz na potrzeby testów usłyszeli od niego, że boi się... odkrycia patentu.

Longcroft ma nadzieję, że butelki pojawią się w sklepach jeszcze w tym roku. Miałyby kosztować 85-90 pensów.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.