Zuchwały skok na Biedronkę. Łupem były naklejki i karty z piłkarzami

Promocja Biedronki może się wydawać zabawą, ale kara za kradzież kart i naklejek może sięgnąć nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Promocja Biedronki może się wydawać zabawą, ale kara za kradzież kart i naklejek może sięgnąć nawet 5 lat pozbawienia wolności. Fot. YouTube / PrntScr
Cóż, kradzież to kradzież – można by rzec. Jeżeli komuś wydawało się, że zbieranie kart i naklejek z wizerunkami piłkarzy, jakimi promuje zakupy sieć Biedronka, to niewinna zabawa, to jest w błędzie. Mieszkance Wałbrzycha, którą najwyraźniej piłkarska pasja pchnęła do kradzieży przeszło dwustu zestawów kolekcjonerskich, grozi nawet pięć lat pozbawienia wolności.


Jak donosi portal Ochrona24.pl, w jednym z marketów sieci Biedronka w mieście doszło do zuchwałej kradzieży: pewna kobieta miała, korzystając z nieuwagi sprzedawców i obsługi sklepu, ukraść aż 226 opakowań kart i naklejek kolekcjonerskich, jakimi promuje zakupy sieć przez mundialem w Rosji.

Funkcjonariusze wałbrzyskiej policji niezwłocznie przystąpili do działania. Ustalono – zapewne na podstawie nagrań z monitoringu – kim jest podejrzana i już następnego poranka zatrzymali 36-letnią kobietę.

Sprawczyni nie próbowała się wypierać – w czasie przesłuchania przyznała się do winy. Saszetki ze skradzionymi kartami i naklejkami wyceniono w sumie na 560 złotych, a funkcjonariuszom udało się odzyskać część łupu. Można się śmiać, ale 36-latce grozi za ten wyskok jednak aż pięć lat więzienia.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.