Te tablice pasują jak pięść do nosa. Właściciele aut nie zostawiają na urzędnikach suchej nitki

Nowe tablice rejestracyjne do amerykańskich aut pasują jeszcze gorzej, niż poprzednie - narzekają ich użytkownicy.
Nowe tablice rejestracyjne do amerykańskich aut pasują jeszcze gorzej, niż poprzednie - narzekają ich użytkownicy. Fot. Tomasz Kamiński / Agencja Gazeta
Tablice rejestracyjne do samochodu. Ministerstwo Infrastruktury chwali się, że wyszło naprzeciw oczekiwaniom właścicieli aut z USA. Mieli oni problem, bo polskich tablic rejestracyjnych nie dało się zamontować do ich samochodów. Urzędnicy zrobili rewolucję i wprowadzili nowy rozmiar. Sęk w tym, że te nowe nie pasują jeszcze bardziej.

Ministerstwo Infrastruktury pochwaliło się, że wyszło naprzeciw oczekiwaniom kierowców i wprowadziło do obiegu tablice rejestracyjne pasujące do amerykańskich aut. Do tej pory właściciele samochodów zza oceanu musieli kombinować i przyginać nasze tablice do swoich bolidów.

Wszystkiemu winne są inne standardy. W samochodach wyprodukowanych w Stanach Zjednoczonych miejsca montażowe na tablice rejestracyjne są przystosowane do blach o wymiarach 305 mm x 155 mm. W Europie i Polsce tablice mają 520 mm x 114 mm – są krótsze i szersze.

Właściciele „amerykanów” zaginali więc tablice, by zmieścić je w otworach montażowych swoich aut. Wygląda to bardzo nieestetycznie, poza tym tworzy całość, która w kodeksie drogowym jest znana jako „krawędzie wystające poza obrys auta”. A za to można dostać mandat.


Wielu kierowców radziło sobie, zamawiając w prywatnych firmach repliki tablic i montując je w swoich autach. Ale to również rozwiązanie nielegalne, grozi mandatem od policji.

Ministerstwo zmienia tablice rejestracyjne
Piotr Liroy-Marzec, poseł, prywatnie jest miłośnikiem amerykańskiej motoryzacji, więc miał ten sam problem. Po jego interpelacji, Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało się wyjść naprzeciw właścicielom aut zza wielkiej wody i wprowadzić tablice, które będą pasowały do otworów montażowych i wnęk w karoserii. Właściciele amerykańskich aut bardzo się ucieszyli.

Ale gdy pierwsi z nich odebrali nowe tablice, okazało się, że nie pasują. Nie wiadomo czemu ministerstwo zamówiło tablice w zupełnie innych wymiarach, niż te, które obowiązują w USA. Nowe polsko-amerykańskie tablice mają wymiary 315 mm x 114 mm. Są więc minimalnie szersze od oryginalnych, ale nadal sporo za krótkie. Mieszczą się pomiędzy fabrycznymi otworami montażowymi, więc ich przykręcenie na 4 śruby jest po prostu niemożliwe.
Właściciele amerykańskich aut - reakcje na nowe tablice
– Miały być krótsze to są, teraz musi wyjść jeszcze przepis, by były trochę szersze. Przecież oni tak ciężko pracują, nagrody muszą sobie przyznać – komentuje jeden z internautów.

Ale to nie wszystko. Okazuje się, że właściciele aut już zarejestrowanych nie mogą iść do urzędu i poprosić o nowe blachy w rozmiarze pasującym (ale nie do końca), do ich samochodu. Musieliby wyrejestrować samochód i ponownie przejść procedurę ponownej rejestracji – inaczej o nowych blachach mogą zapomnieć.

Dziennik.pl, który jako pierwszy napisał o sprawie, poprosił ministerstwo o komentarz do zamieszania z nowymi tablicami. Dziennikarze przez telefon dowiedzieli się, że "sprawę musi wyjaśnić odpowiedni departament".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Na jednym ze szkoleń uczestnicy robią ćwiczenie. Mają przygotować prostą anegdotę. Na dowolny temat. Może to być własna historia. Może być zasłyszana. Jedna z uczestniczek bardzo precyzyjnie i dobrze opowiada historię „o bezstresowym wychowaniu”. Być może ją znasz.

Igor IluninIgor Ilunin

Komunikacja machine-to-machine jest jednym z kluczowych składników przyszłości transportu globalnego.

Łukasz MurawskiŁukasz Murawski

Jeśli piszesz (lub zamierzasz pisać) książki, to raport z badań stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2017 powinien Cię dodatkowo motywować.