Dwóch Polaków rozwiązało odwieczny problem z kiełbasą na grilla. Nikt wcześniej na to nie wpadł

Przy grillu wpadli na pomysł pocięcia kiełbasy laserem. Patentem zainteresowały się już firmy wędliniarskie
Przy grillu wpadli na pomysł pocięcia kiełbasy laserem. Patentem zainteresowały się już firmy wędliniarskie Foto: Facebook.com / Kiełbasa Nacinana
Co robi dwóch znudzonych gości przy grillu? Na przykład nacina kiełbasę laserem. Taką zabawę uskuteczniało dwóch Polaków, póki nie zorientowali się, że to może być niezły pomysł na biznes. Pod warunkiem, że się go opatentuje.

Waldemar Cieślak i Grzegorz Wojdak wpadli na pomysł nacinania kiełbasy laserem przy wspólnym grillowaniu. Droga od zabawy do biznesu zajęła im rok – pisze serwis MamBiznes.pl.

Patent uzyskali na początku 2017 roku i dopracowali nieco technologię. Obecnie promują się jednym filmem.
Kiełbasa nacinana laserowo
Wynalazkiem ponoć zainteresowały się już duże firmy masarskie. Co takiego jest w nacinanej laserowo kiełbasie, że pojawiła się na ich radarze? Cóż, na dłuższą metę robienie nacięć laserem może być tańsze i bardziej wydajne, niż używanie maszyny z tradycyjnymi nożami lub pracy rąk ludzkich. Na dodatek na kiełbaskach można wycinać różne, nawet bardzo wymyślne wzorki.

Sprytni wynalazcy podkreślają też, że takie kiełbaski oznaczają dużą oszczędność czasu dla konsumentów. W ten sposób unikamy też zbyt głębokich nacięć czy nawet ran, jakie można sobie zadać przy grillu, szczególnie po paru piwach.

O tym, jak poważnie do tematu jakości kiełbasy podchodzą konsumenci, może świadczyć fakt, że Amerykanie zaczęli protesty, gdy próbowano odebrać im świetną, polską kiełbasę, o czym pisaliśmy niedawno w INNPoland.pl.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.