GetBack w tajemniczy sposób uzyskał dostęp do bazy PESEL Polaków. Pozwolenie miał z ministerstwa

Nikt nie jest w stanie wytłumaczyć, w jaki sposób relatywnie nieduża kancelaria uzyskała dostęp do jednej z najważniejszych baz informacji w państwie.
Nikt nie jest w stanie wytłumaczyć, w jaki sposób relatywnie nieduża kancelaria uzyskała dostęp do jednej z najważniejszych baz informacji w państwie. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Windykatorzy z kontrowersyjnej firmy GetBack, której los wciąż nie został w pełni przesądzony, w 2015 roku uzyskali dostęp do państwowej bazy numerów PESEL. Zaskakujące jest to, że takiego pozwolenia nie miały inne firmy w branży, w tym większe od niezbyt wówczas dużej firmy z Wrocławia.

W połowie 2015 roku spółka GetBack uzyskała – za zgodą ówczesnej minister spraw wewnętrznych – dostęp do bazy PESEL. Kancelaria Prawna GetBack, której dotyczyło pozwolenie resortu, argumentowała, że „obsługuje fundusz sekuratyzacyjny, któremu przysługują wierzytelności wobec osób, których dane mają być weryfikowane”.

Zdaniem cytowanych przez „Rzeczpospolitą” ekspertów, to była to bezprecedensowa i zaskakująca decyzja. O podobne pozwolenie występowała też wiodąca na rynku windykacyjnym spółka Kruk, ale ze skutkiem negatywnym.

Kto ma dostęp do bazy PESEL?
Baza PESEL jest w gruncie rzeczy rejestrem zastrzeżonym dla organów państwa: od skarbówki i policji po CBA i ABW. Znajdują się w niej nie tylko personalia czy adresy, ale też daty urodzenia, dokumenty z urzędów stanu cywilnego i szereg innych informacji.

Podmioty prywatne rzadko uzyskują do niej dostęp i jedynie za pisemną zgodą osób, których dane miałyby zostać sprawdzone. Nie ma śladu, by GetBack zbierał takie zgody od osób, których dane firma miałaby weryfikować.

Co więcej, tajemniczość sytuacji potęguje fakt, że ówczesna minister Teresa Piotrowska nie przypomina sobie, by wydawała taką zgodę, a wszystkich podmiotów z takimi uprawnieniami jest w tej chwili w sumie około dziesięciu.

Mało tego. Jak dowodzi „Rzeczpospolita”, GetBack miał spory apetyt na nasze dane związane z PESEL. To właśnie do tej firmy miały trafić dane wynoszone z jednej z dużych warszawskich kancelarii komorniczych. Afera w tej sprawie wybuchła niemal dwa lata temu i przyniosła serię zatrzymań osób zamieszanych w ten proceder.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Coraz częściej pod sztandarem walki z terroryzmem, w tym również cyberterroryzmem, przeprowadza się zmiany w prawie, które rozpoczynają dyskusję nad prawem do prywatności i wzajemnym stosunkiem obu wartości. Czy zawsze jednak mamy do czynienia z ingerencją w prywatność jednostki przy okazji zapewnienia większego poziomu bezpieczeństwa?

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.