Wojciech Jasiński, kolega Jarosława Kaczyńskiego nie prezesuje Orlenowi, ale na otarcie łez dostał nową pracę z pensją 29 000 zł
Wojciech Jasiński, kolega Jarosława Kaczyńskiego nie prezesuje Orlenowi, ale na otarcie łez dostał nową pracę z pensją 29 000 zł Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta
Reklama.
Jasiński, gdy trafiał na stołek prezesa Orlenu, wielkiego doświadczenia w sektorze paliwowym nie miał. Ale nie przeszkodziło mu to w dwa lata zarobić prawie 4 mln złotych – średnio po prawie 170 tys. zł miesięcznie.
Obajtek wskoczył na miejsce 70-letniego Jasińskiego w lutym 2019 roku. Człowiek Kaczyńskiego trochę odpoczął i ma już nową pracę. Od początku maja jest pełnomocnikiem zarządu ds. operacyjnych w Enerdze, z pensją 29 tys. zł.
Jak pisze Fakt.pl, Wojciech Jasiński ponoć rzadko bywa w swoim gabinecie. Rzecznik Energi twierdzi w rozmowie z gazetą, że "pan Wojciech Jasiński jest współpracownikiem Grupy Energa". Szczegółów brak.
Dodaje jeszcze, że "spółka jest wspierana merytorycznie, korzystając z wieloletniego doświadczenia Pana Wojciecha Jasińskiego w zarządzaniu spółkami Skarbu Państwa, w tym także w sektorze paliwowo-energetycznym".
Sęk w tym, że w owym sektorze Jasiński wiele do roboty nie miał. Jedyną jego zasługą jako ministra skarbu było – jak przypomina Fakt – podpisanie wyjątkowo niekorzystnej dla Polski umowy między PGNiG a RosUkrEnergo w roku 2006 r.