
Belgijski sklep odzieżowy będzie musiał wypłacić odszkodowanie jednemu z kandydatów do pracy. Mężczyzna zgłosił swoją aplikację, w odpowiedzi dostał jednak maila, w którym przeczytał, że jego potencjalny pracodawca poszukuje… wyłącznie kobiet.
REKLAMA
Sklep odzieżowy w belgijskim Louvain szukał pracownika na stanowisko szefa magazynu. Swoją kandydaturę postanowił zgłosić pewien mężczyzna, został jednak odrzucony ze względu na płeć.
Cała sprawa być może rozeszłaby się po kościach, gdyby nie fakt, że przedstawiciele sklepu wprost wskazali w mailu, że przyczyna leży w tym, że kandydat nie jest kobietą.
Sąd ukarał pracodawcę
Mężczyzna pozwał swojego niedoszłego pracodawcę do sądu. Właściciele placówki handlowej tłumaczyli się jeszcze, że po prostu znaleźli lepszą kandydatkę – relacjonuje BBC. Dowód winy był jednak bezsporny. Teraz sklep będzie musiał wypłacić mężczyźnie 13 tys. euro, czyli ok. 55 tys. złotych.
Mężczyzna pozwał swojego niedoszłego pracodawcę do sądu. Właściciele placówki handlowej tłumaczyli się jeszcze, że po prostu znaleźli lepszą kandydatkę – relacjonuje BBC. Dowód winy był jednak bezsporny. Teraz sklep będzie musiał wypłacić mężczyźnie 13 tys. euro, czyli ok. 55 tys. złotych.
Dyskryminacja ze względu na płeć jest również jedną z najczęstszych form dyskryminacji w Polsce. Skarży się na nią 35 proc. pracowników.
