Chcieli zrobić głośnik, wyszedł im system do zarządzania domem. Tyle, że bez głośnika

AI Speaker i AIS dom naprawdę powstały w garażu
AI Speaker i AIS dom naprawdę powstały w garażu mat. prasowe
Rok temu ekipa garażowych rzemieślników i inżynierów rozpoczęła prace nad pierwszym polskim inteligentnym głośnikiem. Miał stać się rodzimą konkurencją dla produktów Amazona i Google’a. Ciągle powstaje, ale ekipa wypuściła za to system do zarządzania tzw. inteligentnym domem. Właśnie trafił do sprzedaży.

W zasadzie jest to coś w guście inteligentnego głośnika, jaki miał pierwotnie trafić na rynek, tyle że bez… głośnika. Ale to nie jest wielki problem, bo można go sobie podłączyć osobno. Mimo wszystko urządzenie jest arcyciekawe i łączy w sobie mnóstwo funkcjonalności.

AIS to urządzenie wielkości modemu, służy do obsługi internetu rzeczy oraz usług audio. Może więc dostarczać użytkownikowi informacji, odtwarzać muzykę, ale też sterować różnymi urządzeniami i zbierać informacje z czujników.

– Nasze pierwsze wersje deweloperskie są przeznaczone dla osób, które wiedzą co nieco w temacie i są w stanie te urządzenia przetestować. Nie jest to jeszcze produkt końcowy, do tego będziemy dalej dążyć – mówi INNPoland.pl Celina Raczkowska z zespołu AIS.

– W ciągu ostatniego roku naprawdę dużo w technologiach się zmieniało a i same trendy też już inne – ludzie chcą posiadać już nie tylko inteligentny głośnik, ale i możliwość sterowania światłem w domu, bramą, grzejnikami, roletami,itd. A ostatnio nawet temat wideo zaczął się częściej pojawiać – w Polsce rośnie zainteresowanie platformami takimi jak Netflix czy Showmax. Użytkownicy chcą mieć to wszystko w jednym miejscu – podkreśla Raczkowska.
Urządzenia do obsługi tzw. smart home są coraz bardziej popularne i niedrogie. To czujniki zalania, czadu, włączniki sieciowe etc. AIS pozwala nimi sterować, o ile działają na platformie Home Assisant. To popularny standard, stworzono do niego już ponad 1000 urządzeń.


Lubi, jak się do niego mówi
Urządzeniem sterować można poprzez aplikację mobilną lub internetową, dostępną z poziomu przeglądarki. Ale twórcy postanowili zrobić także ukłon w stronę osób starszych i niepełnosprawnych, więc z AIS-em można się komunikować również poprzez specjalnego pilota. W obu metodach da się to robić głosowo, bo na pokładzie działa wirtualna asystentka Jolka.

Po wciśnięciu przycisku lub ikony z mikrofonem, można ją poprosić o podanie prognozy pogody, znalezienia czegoś w Wikipedii, włączenia radia czy odtwarzacza muzyki. I oczywiście sterowania urządzeniami domowymi.

AIS można też podpiąć do wieży lub telewizora – w tym drugim przypadku mamy do dyspozycji cały interfejs aplikacji ze wszystkimi funkcjami.

– Naszą bramkę IoT&audio można podłączyć do swojego zestawu audio lub telewizora i efekt będzie ten sam – będzie można głosem wywołać godzinę, pogodę, radio internetowe, YouTube, info z Wikipedii – mówi nam Celina Raczkowska.
Twórcy AIS wypuszczają na rynek również własne inteligentne gniazdka Wi-Fi, czujniki, żarówki etc.

– Gniazda wifi, które są w ostatniej fazie produkcji i powinny do nas dotrzeć na przełomie października i listopada (wg zapewnień producenta). W przyszłości będziemy oferować także żarówki wifi oraz przełączniki dotykowe, czujniki itp. – mówi Raczkowska z zespołu AIS.

Ile to kosztuje?
Aplikacja do obsługi AIS jest już w Google Play. Co ciekawe – jest darmowa, nie ma reklam i nie zbiera danych o użytkowniku. Cały system jest otwarty.

Samo urządzenie jest sprzedawane jako wersja deweloperska i kosztuje 199 – 249 złotych, w zależności od procesora i pamięci. Pilot kosztuje 66 złotych.

Twórcy AIS-a zapewniają, że urządzenie nie zbiera żadnych danych o użytkowniku i komend słucha tylko wtedy, gdy ikona lub przycisk mikrofonu są włączone. AIS nie podsłuchuje użytkownika.

– Szanujemy prywatność użytkowników naszego produktu. Szanujemy też wolność każdego do dowolnego używania, dostosowywania i udoskonalania tego otwartego produktu – podkreślają twórcy urządzenia i systemu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.