W zamian za pozytywny komentarz niektórzy sprzedający oferują zwrot pieniędzy wydanych na produkt.
W zamian za pozytywny komentarz niektórzy sprzedający oferują zwrot pieniędzy wydanych na produkt. Fot. 123rf.com

Specjaliści z brytyjskiej organizacji konsumenckiej Which? dowodzą, że „kupowanie” przychylnych komentarzy za darmowe produkty, a nawet gotówkę, jest częstą praktyką na najpopularniejszych platformach handlowych. Inna sprawa, że może się obrócić przeciw kupującym.

REKLAMA
Śledczy grupy Which? zapisał się do kilku grup umożliwiających pisanie „płatnych” komentarzy m.in. na stronach sklepów sprzedających poprzez Amazon. Sprzedawcy oferowali poprzez te grupy możliwość otrzymania zwrotu pieniędzy wydanych na produkt w zamian za wystawienie pozytywnego komentarza.
Jak podkreśla organizacja, jej analityk domykał transakcje szczerymi komentarzami – co w trzech na pięć przypadków skończyło się wstrzymaniem zwrotu wydanej kwoty: komentarze były zbyt krytyczne lub sprzedawca nie reagował na próbę kontaktu. Zdarzyło się, że sprzedawca napomniał go, żeby zamiast dwóch gwiazdek w ocenie dał produktowi pięć gwiazdek.
Podobny proceder opisała w swoim czasie stacja BBC – w tym przypadku chodziło o kupowanie pozytywnych komentarzy w dużych ilościach. W rozmowach z osobami sprzedającymi na Amazon INNPoland.pl dowiedział się z kolei, że grupy piszące odpłatnie komentarze przez określony czas potrafią zwrócić się przeciw zamawiającemu – gdy tylko kończy się „wykupiony” okres grupa zaczyna zalewać profil niedawnego klienta „negatywami”.
Which? Zaleca, by nie poprzestawać na sprawdzaniu ocen lecz czytać komentarze. Warto sprawdzać daty – duże nagromadzenie pozytywnych komentarzy w krótkim okresie to podwyższone ryzyko preparowania ich przez sprzedawcę. Warto przyjrzeć się recenzującym – czy wszystkim przyznają pięć gwiazdek? Ratingi też mają swój charakter: zwykle nie ma produktów, które miałyby skrajnie odmienne oceny – albo jedną, albo pięć gwiazdek.