7 kultowych, starych produktów "made in Poland". Są po prostu niezniszczalne

Frania wciąż jest produkowana i cieszy się zainteresowaniem m. in. właścicieli jachtów
Frania wciąż jest produkowana i cieszy się zainteresowaniem m. in. właścicieli jachtów Fot. Arkadiusz Ścichocki / Agencja Gazeta
Są w niemal każdym polskim domu. Nasze mamy i babcie używają ich do dziś, pomimo faktu, że te urządzenia mają po 20 – 30 lat. Do ich naprawienia wystarczy śrubokręt i kawałek taśmy. Czasami chcemy je wyrzucić, ale kto wyrzuca działający sprzęt?

Suszarka do włosów Farel
To urządzenie, które po prostu się nie psuje. Wyprzedziło swoje czasy – wewnątrz pancernej, plastikowej obudowy pracuje indukcyjny silnik bezszczotkowy. Suszarki były produkowane w Kętrzynie. Co ciekawe, ta fabryka powstała w 1948 roku i działa do dziś. W 1995 roku przejął ją Philips, ale marka Farel ciągle istnieje.

Niezniszczalna suszarka ma tylko dwa tryby pracy – wieje zimnym albo ciepłym powietrzem. Wiele kobiet ma je do dziś, chwalą je za prostotę i brak niepotrzebnych bajerów.

Farelka
To najbardziej kultowy produkt kętrzyńskiej fabryki. Jej inżynierowie zdecydowanie wiedzieli, jak robić sprzęty wytwarzające ciepłe powietrze. Wiele osób do dziś używa nazwy farelka, określając tak każdy termowentylator. Ta z Kętrzyna była prosta i do bólu skuteczna.

Farelka trwalsza niż socjalizm. Kto ma działający egzemplarz? ;) #farelka #PRL

Opublikowany przez PRL Piątek, 30 stycznia 2015
Jedynym problem, jaki im się przytrafiał, było przegrzewanie. Obudowy wielu działających do dziś farelek są nieco pofalowane i nadtopione, ale nie wpływa to na ich działanie. Jedyną czynnością, jaką od czasu do czasu warto zrobić jest oczyszczenie wentylatora z kurzu – inaczej grzejąca farelka nieco podśmiarduje.

Odkurzacz Zelmer
Mnóstwo osób trzyma te sprzęty w garażach lub piwnicach. Zelmer pierwotnie robił okrągłe odkurzacze, później zastąpił je bardziej kanciasty model. Odkurzacze miały worki z materiału – kiedy się napełniły, trzeba było iść na śmietnik i je wytrzepać. Ta czynność była niespecjalnie przyjemna.

Odkurzacz Zelmer - nówka funkiel, nie śmigany! Ssanie miał takie, że wykładziny od podłogi odrywało. ;-) Kto miał taki?

Opublikowany przez Pewex Poniedziałek, 14 listopada 2016
Idealną techniką było włożenie ręki z workiem głęboko do kosza na śmieci i energiczne wytrzepywanie śmieci. W ten sposób unikało się zakurzenia całego osiedla.


Olbrzymią zaletą starych zelmerów jest to, że po podłączeniu rury do wydechu, mogły służyć jako sprzęty dmuchające. W ten sposób dmuchało się na przykład materace do spania. Te odkurzacze do dziś sprawdzają się na działkach czy w garażach (do sprzątania samochodów). Pancerna budowa sprawia, że można na nich siadać, niestraszne im upadki.

Otwieracz ZREMB i OZB
We wspominanych z sentymentem czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej produkowano najlepsze – zdaniem wielu osób – otwieracze do butelek.
Mnóstwo rodzin trzyma je do dziś w kuchennych szufladach. Kawałek blachy, drutu, ceramiczny bądź plastikowy korek i gumka – to wszystko, co potrzeba, by zbudować ideał.

Olbrzymią zaletą jest możliwość zatkania otwartej butelki, płyn nie wycieka nawet z flaszki odwróconej do góry nogami. Trzecią funkcją tego kultowego sprzętu jest dziurawienie puszek. Dziś już nie sprzedaje się soków i napojów w tego typu opakowaniach.

Prodiż
Smaku pieczonego w prodiżu kurczaka nie da się zapomnieć. Był pyszny, podobnie jak ciasta – biszkopty, keksy czy babki. Do dziś wiele babć i mam wspomina prodiże z wielką czułością. Ich zaletą było szczelne zamknięcie, dzięki któremu pieczenie udawało się zawsze.

Stare prodiże nie miały żadnych przycisków ani możliwości sterowania – grzały albo nie grzały. Sprzęt jest po prostu niezniszczalny. Dziś używa się ich raczej na działkach.

Lutownica
Każdy, kto ma w rodzinie majsterkowicza zna stare lutownice, pamiętające lata 70. i 80. To niezawodne sprzęty, niemożliwe do zepsucia i działające bez problemów do dziś. Jedynym problemem jest kupienie żarówek, które można wsadzić do wbudowanej w lutownicę lampki.

Trwałość tych urządzeń jest legendarna a sama konstrukcja tak dobra, że są one produkowane do dziś, praktycznie bez większych zmian.

Predom zmiele wszystko
Kiedyś kawę kupowało się głównie w postaci ziaren – mielona była rzadko spotykana i droga. Poza tym każdy miłośnik małej czarnej miał swój ulubiony sposób mielenia. Jedni woleli grubiej, inni drobniej. Można było tworzyć swoje ulubione mieszanki kaw.

A same młynki marki Predom były w stanie zemleć wszystko – kawę, pieprz, orzechy. Do dziś wiele z nich stoi w kuchennych szafkach i co jakiś czas okazują się niezastąpione.

Pralka Frania
Kiedyś była marzeniem każdej gospodyni domowej. I tak zostało… do dziś – bo Frania idealnie nadaje się do prania dużych rzeczy.
Chodzi o narzuty, żagle, pokrowce – które ze względu na wielkość nie mieszczą się w standardowych pralkach. Jeszcze niedawno pralki Franie były używane przez producentów tanich win – jako mieszalnice.

W okresie PRL Franie zostały wyparte z powszechnego użytku przez pralki Polar – równie trwałe i pancerne. Ale są produkowane do dzisiaj.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Bartłomiej BaranowskiBartłomiej Baranowski

Ponad roku temu polscy widzowie mogli zobaczyć, jak wygląda proces wydawania gry przez małe niezależne studio. Film dokumentalny „Wszystko z nami w porządku” ukazuje trud tworzenia produkcji „Lichtspeer”. O grach i o filmie porozmawiałem z twórcami gry oraz reżyserem filmu.

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.