Google dostanie po kieszeni. Rosjanie chcą ukarać korporacje, bo nie blokuje wyznaczonych witryn

Google może zostać pierwszą ofiarą nowego prawa, które nakazuje firmom w Rosji łączenie się z lokalną bazą danych z zabronionymi witrynami przed wyświetleniem wyników wyszukiwania
Google może zostać pierwszą ofiarą nowego prawa, które nakazuje firmom w Rosji łączenie się z lokalną bazą danych z zabronionymi witrynami przed wyświetleniem wyników wyszukiwania antbphotos / 123RF Zdjęcie Seryjne
Google może zostać pierwszą ofiarą nowego prawa, które nakazuje firmom w Rosji łączenie się z lokalną bazą danych z zabronionymi witrynami przed wyświetleniem wyników wyszukiwania. Kara nie zapowiada się dotkliwie, ma raczej stanowić ostrzeżenie dla potencjalnych, niepokornych naśladowców.


Jak podaje portal TorrentFreak, Rosjanie wprowadzili niedawno prawo, które nakazuje dostawcom usług internetowych i wyszukiwarkom łączenie się z bazą danych, która zawiera spis zakazanych witryn. Do nowych przepisów miał nie dostosować się tylko Google.

Z tego względu Federalna Służba ds. Nadzoru Komunikacji, Technologii Informacyjnych i środków masowego przekazu (Roskomnadzor) złożyła na amerykańskiego potentata skargę. Organ regulacyjny dał Google 3 dni na naprawę problemu. Korporacja nie przejęła się tym zbytnio i teraz Roskomnadzor ruszył do sądu.

Symboliczna kara
Ile ta niesubordynacja może kosztować? TorrentFreak spekuluje, że prawdopodobnie od 500 000 do 700 000 rubli, czyli w granicach 28-40 tys. złotych. Ale nie o wysokość kary w tym wszystkim się rozchodzi.

– Jeśli zostanie nałożona, Google będzie pierwszą firmą, która zostanie ukarana grzywną za naruszenie tej ustawy w Rosji, co prawdopodobnie będzie stanowić precedens dla innych firm działających w kraju – podkreśla portal.

Trudno jednocześnie oskarżać Google, że nic nie robi sobie w kwestii ochrony praw autorskich, a taki zarzut został właśnie postawiony przez Rosjan. Dwa lata temu wyszukiwarka udostępniła adresy usunięte z wyników wyszukiwań na podstawie żądań właścicieli praw autorskich. Znaleziono w nim 15,7 mln podejrzanych plików, w tym m.in. polski portal chomikuj.pl.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Zrobił aplikację, bo chciał pomóc mamie. Okazała się takim hitem, że rzucił pracę i założył firmę
DZIEJE SIĘ 0 0Jak ministerstwo mogło płacić za usługi trolli? Detektyw ujawnia możliwe scenariusze
DZIEJE SIĘ 0 0Przepis PiS-u na bezkarność. Człowiek partii na czele najważniejszego organu kontroli w państwie
BIZNES 0 0Para Polaków zrobiła biznes... na psich głowach. Sprzedają swoje rzeźby na całym świecie
0 0Stoją w kolejkach, kupują buty i sprzedają je drożej. Na parze zarabiają nawet 5 tys. zł