Policjanci odrzucają propozycję Brudzińskiego - będą chorować dalej
Policjanci odrzucają propozycję Brudzińskiego - będą chorować dalej Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta

Podwyżki, pieniądze za nadgodziny, miesiąc urlopu zdrowotnego dla najbardziej obciążonych pracą. Wygląda na to, że minister spraw wewnętrznych, Joachim Brudziński, ugiął się przed wizją ulic bez policjantów. Tyle, że oni nie przyjęli z entuzjazmem jego propozycji.

REKLAMA
Ostanie tygodnie to zaostrzający się protest policjantów. Funkcjonariusze masowo udają się na zwolnienia lekarskie, nie wypisują mandatów, skupiając się na udzielaniu pouczeń. Na mapie Polski są już miasta, gdzie nie pojawiają się żadne patrole – bo nie ma ich kim obsadzić.
Portal PulsHR.pl donosi, że ministerstwo zaproponowało policjantom dodatkowe podwyżki, płatne nadgodziny, rezygnację z wymogu ukończonych 55 lat przy przechodzeniu na emeryturę oraz 30 dni pełnopłatnego L4 dla funkcjonariuszy z pierwszej linii.
Brudziński zmiękł?
MSWiA wraz z Komendą Główną Policji przedstawiło publicznie propozycje dla mundurowych. Urzędnicy przypominają też, że wszystkie służby mundurowe (policjanci, strażacy, pogranicznicy i SOP-iści – dawniej BOR) dostaną od 2019 roku ponad 300 zł podwyżki. Teraz na stole wylądowała propozycja dodania do tego ok. 250 zł na etat (średnio) od początku lipca 2019.
Ministerstwo wycofuje się też z pomysłu, by na emeryturę można było iść w wieku 55 lat. Proponuje jedynie, by odpracować 25 lat służby. To nie wszystko, bo na razie policjanci, strażacy i SOP-iści nie mają płacone za nadgodziny – mogą je tylko odbierać. Inne służby dostają za nadgodziny jedynie 60 proc. swojej stawki godzinowej. Teraz wszyscy mają dostać po 100 proc.
Co więcej – policjanci z tzw. pierwszej linii mieliby lepsze warunki zwolnień lekarskich, chodzi o tzw. płatne chorobowe.
Komentarze policjantów dotyczące propozycji min. Brudzińskiego nie pozostawiają jednak wątpliwości, oferta tylko rozsierdziła funkcjonariuszy. Zapowiedzieli oni jeszcze większą absencję z powodów zdrowotnych.