Młodzi zarabiają 2 zł za godzinę pracy. Zgodnie z prawem, ale czy etycznie?

Uczniom przygotowującym się do zawodu można płacić 2 zł za godzinę pracy
Uczniom przygotowującym się do zawodu można płacić 2 zł za godzinę pracy Maria Lindsey / Pexels.com
Przygotowanie do zawodu, praktyki – tak określa się legalną pracę nastoletnich uczniów. Problem w tym, że zamiast się uczyć, stają się tanią siłą roboczą do najgorszych zajęć. Można im płacić 2 złote brutto za godzinę pracy. To stawka poniżej ludzkiej godności.

Temat śmiesznych (bądź strasznych) stawek dla praktykujących uczniów podnosi matka początkującej fryzjerki na łamach Gazety Olsztyńskiej. Jej nastoletnia córka odbywa właśnie praktyki fryzjerskie.

Problem w tym, że pracodawca zamiast uczyć ją zawodu, zleca prace porządkowe. Nastolatka cały czas sprząta firmę, myje podłogi, odkurza i zamiata. W ten sposób zawodu się nie nauczy – mimo, że umowa z zakładem fryzjerskim mówi właśnie o przygotowaniu zawodowym.

Wygląda na to, że zakład znalazł sobie po prostu bardzo tanią sprzątaczkę. Bo dziewczyna w całkowitej zgodzie z prawem zarabia minimalną stawkę praktykanta. Dostaje 180 złotych pensji – mowa o zarobkach brutto. To legalna stawka w pierwszym roku nauki zawodu, w drugim rośni o 50, w trzecim o 90 złotych. Wynika z tego, że sprzątająca uczennica zarabia 2 złote brutto za godzinę pracy.

Czy to legalne?
Cytowani przez gazetę specjaliści twierdzą, że zawód fryzjera to też sprzątanie, ale praktykant nie może być tanią siłą roboczą. Powinien uczyć się o technikach, doborze metod i kosmetyków, konsultować klientów.

— Jeśli nie ma klienta, a trzeba wykonać jakieś drobne prace porządkowe, to pracodawca może zlecić takie zadanie uczniowi. Nie wyobrażam sobie jednak, że tak wygląda to cały czas i że pracownik młodociany zajmuje się tylko sprzątaniem, bo on nie takiego zawodu chce się nauczyć — podkreśla Łukasz Sztych, wicedyrektor Okręgowego Inspektoratu Pracy w Olsztynie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.