Rząd w końcu przyznaje, że Polacy nie mają czym oddychać. Ujawniono ważne pismo ministerstwa

Rządzący w końcu przyznali, że progi ogłaszania alarmu smogowego w Polsce są zbyt łagodne.
Rządzący w końcu przyznali, że progi ogłaszania alarmu smogowego w Polsce są zbyt łagodne. Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta
Po latach zaklinania rzeczywistości Ministerstwo Środowiska przyznaje, że Polacy nie mają płuc z żelaza, a informacje o zagrożeniu z powodu nadmiaru zanieczyszczeń powietrza powinny trafiać do nas szybciej i częściej – pisze czwartkowy „Dziennik Gazeta Prawna”. „DGP” dotarł do pisma wiceministra środowiska na ten temat.

List wiceministrów
Choć wielokrotne badania alarmowały, że Polska jest jednym z największych trucicieli smogiem w UE, polskie progi ogłaszania alarmu smogowego wciąż są najłagodniejsze w Europie. Polski rząd dotychczas uważał, że mechanizmy informowania o zanieczyszczeniu powietrza ustalone 6 lat temu są wystarczające. Jednak w końcu ktoś „z góry” przyznał, że niekoniecznie.

Dziennik dotarł do listu, który wysłał wiceminister środowiska Sławomir Mazurek do wiceministra zdrowia Zbigniewa Króla. Wynika z niego, że nasze normy zanieczyszczenia powietrza (300 µg/m3 na poziom alarmowy i 200 µg/m3 na poziom informowania) rzeczywiście są za wysokie.

– Resort środowiska jest gotowy do podjęcia prac legislacyjnych zmierzających do określenia nowego, zaostrzonego poziomu alarmowego i informowania dla pyłu zawieszonego PM10 – widnieje w piśmie.

Cztery miesiące alarmu smogowego
Z listu wynika również, że resort środowiska zlecił analizę, która wykazała, ile dni w zeszłym roku utrzymywałby się w Polsce stan alarmowy, gdyby obowiązywały u nas czeskie lub francuskie standardy informowania.

Wyniki okazały się szokujące. Wyszło na jaw, że gdyby przyjąć poziomy obowiązujące w Czechach, alarm smogowy utrzymywałby się przez 55 dni. W przypadku norm francuskich taki stan trwałby ponad 130 dni.

Tymczasem w zeszłym roku, zgodnie z polskimi standardami, alarm smogowy w Krakowie ogłoszono tylko dwa razy, w Katowicach raz, a w Warszawie ani razu.

Polacy zbyt przyzwyczają się do smogu?
W cytowanym przez „DGP” liście nie zabrakło również absurdu. Rządzący wyrażają bowiem obawę, że gdyby w Polsce alarm smogowy trwał częściej, społeczeństwo mogłoby przywyknąć do tego stanu i… przestać reagować.

Według ostatniego raportu Narodowego Funduszu Zdrowia z powodu smogu umiera tysiące Polaków rocznie. A jest coraz gorzej - w pierwszym miesiącu 2017 roku liczba zgonów była aż o 23,5 proc. większa niż 12 miesięcy wcześniej.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Geoblokowaniem nazywane są praktyki polegające na blokowaniu dostępu do stron internetowych lub przekierowywania na strony przewidziane dla danego rynku ze względu na przynależność państwową odwiedzającego. Takie praktyki uznawane są za dyskryminujące...

Bartłomiej DąbkowskiBartłomiej Dąbkowski

Pewne książki warto przeczytać, inne trzeba. Do tej drugiej kategorii zalicza się z pewnością „Siła Nawyku”, której autorem jest Charles Duhigg. Jak tłumaczy już sam podtytuł, książka pozwala zrozumieć „dlaczego robimy to co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie”. Otóż okazuje się, że mózg działa według pewnych schematów.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.