W urzędach zabraknie rąk do pracy? Urzędnicy mają dość niskich płac, grożą protestami

Możliwe, że już niedługo urzędnicy dołączą do pracowników sądów, którzy protestują przeciwko zbyt niskim płacom
Możliwe, że już niedługo urzędnicy dołączą do pracowników sądów, którzy protestują przeciwko zbyt niskim płacom Jakub Włodek / Agencja Gazeta
Urzędnicy żądają solidnych podwyżek - donosi Dziennik Gazeta Prawna. Uważają, że pensje są zbyt niskie. To samo prawdopodobnie myślą potencjalni kandydaci do pracy - w tej chwili urzędy szukają blisko 500 osób.


Podstawową przyczyną tak dużej liczby wakatów jest fakt, że urzędnicy odchodzą do prywatnych firm, które płacą więcej. Dotyczy to w szczególności specjalistów. Ich zarobki teoretycznie po zmianie pracy mogą wzrosnąć nawet dwukrotnie.

Zdaniem związkowców urzędnik może liczyć na około dwa tysiące złotych pensji. To mniej więcej tyle, ile zarabia kasjer w Biedronce. Ponadto praca w urzędzie nie wiąże się najczęściej z jakimikolwiek dodatkowymi benefitami.

Dane o zarobkach urzędników zebrała firma Sedlak&Sedlak. Wyłania się z nich obraz grupy niezbyt możnej. Jedna czwarta urzędników w Polsce zarabia poniżej 2 750 zł brutto, więc w kieszeni zostają im najwyżej 1982 złote. Zarobki połowy z nich mieszczą się w widełkach 2750 – 4560 zł brutto, a to oznacza, że na rękę mają od 1982 do 3244 zł.


Urzędnicy założą żółte kamizelki?
Jak informuje "Dziennik", urzędnicy mogą masowo zacząć korzystać ze zwolnień lekarskich, podobnie jak zrobili to nauczyciele czy policjanci.

Możliwe jednak, że protest będzie miał inny charakter. Część pracowników Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego ma zacząć nosić żółte kamizelki. I w nich będzie wykonywać obowiązki. Możliwe, że akcja rozszerzy się na cały kraj.

Czy urzędnik powinien zarabiać więcej?
Oczywiście, nie wszyscy urzędnicy zarabiają takie pieniądze. Niedawno Polską wstrząsnęły pensje asystentek szefa NBP. Mogły one zarabiać nawet 65 tys. zł miesięcznie. To więcej, niż zarabia prezydent Andrzej Duda.


Dlatego rząd będzie wahał się ze zwiększaniem pensji urzędników, obawiając się krytyki. Ciężko będzie przekonać elektorat, że "tym ludziom pieniądze się po prostu należą", zwłaszcza że tego argumentu używano do uzasadnienia nagród dla rządu PiS. Nagród, które ostatecznie rząd musiał zwrócić.


Jedynymi, którzy mogą liczyć na wyższe pensje, to informatycy. To oni w ostatnim czasie odpowiadają za wdrażanie strategicznych rozwiązań, a pensje mają przekonać ich do pozostania na stanowiskach.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Są zarzuty dla zamieszanych w aferę SK Bank Wołomin. Jeden z największych przekrętów ostatnich lat
0 0Tak kantują turystów Holendrzy. Ujawniono skandal na kwiatowym targu
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)
0 0Nobel z ekonomii trafił w dobre ręce. Ci ludzie pomogli 5 milionom dzieci
0 0Zdobywca Nagrody Nobla: Nie oszukujmy się, nie skolonizujemy egzoplanet
KARIERA 0 0Rzuciła pracę programistki, żeby opiekować się cudzymi kotami. I świetnie na tym wyszła