Chory na cukrzycę chciał zamówić jedzenie w Warsie, obsługa go zlekceważyła. "Pokazówka chamstwa"

Fot. Hugh Llewelyn / Flickr.com / CC BY-SA 2.0
Wars kilka lat temu reklamował się, że jest spółką nowoczesną i zrobi wszystko, by zapewnić komfort pasażerom. Jednak zdaniem niektórych pasażerów, ten wizerunek ma niewiele wspólnego z prawdą.


"Silną pozycję na rynku oraz wysoki poziom świadczonych usług osiągamy dzięki naszej załodze, złożonej ze specjalistów w dziedzinie gastronomii i kolejnictwa, których łączy zamiłowanie do podróży" - tak na swoich stronach reklamuje się Wars, zajmujący się obsługą gastronomiczną w polskich pociągach.


Jednak czasem zdarza się, że pasażerowie nie są traktowani tak, jak tego oczekują. Sprawę opisał na Faceooku PKP Intercity Jacek Kotarbiński, specjalista ds. marketingu i, jak sam o mówi, rynkolog.

Jest on osobą chorą na cukrzycę, w związku z tym jest dla niego ważne, by jeść posiłki o regularnych porach. Jak się okazało, zamówienie jedzenia w pociągu jadącym z Warszawy Zachodniej do Gdyni było bardzo trudne. Przynajmniej do momentu, w którym pociąg nie dojedzie do Warszawy Wschodniej.

Jak pisze Kotarbiński:

"Pan z obsługi pije sobie kawę przy stoliku. Otwieram drzwi i pytam (uprzejmie) - Czy mógłby któryś z panów przyjąć zamówienie? Czekam już 15 minut. Pan popijający kawę odpowiada:
- A to taka specyfika Warszawy. My tu właśnie sprzątamy, przygotowujemy.
- Rozumiem, ale chciałbym coś w końcu zamówić
- Tak, ale my tu mamy swoje procedury..."


Procedury w Warsie
Pracownicy Warsu zasłaniali się wewnętrznymi procedurami, jednak trudno powiedzieć, co mieli na myśli. Sprawy nie wyjaśnia także główny specjalista PR Warsu, Edyta Płuciennik-Skalska – Dla WARS S.A każdy Pasażer ma być traktowany z należytym szacunkiem i w momencie kiedy chce złożyć zamówienie, powinno ono być przyjęte – mówi w rozmowie z INNPoland. – Ewentualnie w przypadku niemożliwości realizacji zamówienia-w tym konkretnym momencie, powinna być udzielona wyczerpująca informacja –dodaje.

Również na Facebooku, pod opisaną historią udało się jedynie uzyskać od PKP Intercity standardową odpowiedź, że sprawa zostanie przekazana do odpowiedniego wydziału. – W przypadku stwierdzenia niewłaściwego zachowania, Franczyzobiorca poniesie konsekwencje służbowe – zapewnia Skalska. – Aby wszystko dokładnie sprawdzić i finalnie potwierdzić, wdrożone zostanie postępowanie wyjaśniające – dodaje.

Jak działa Wars?
Wars jest bowiem spółką, której całość akcji posiada PKP Intercity. Ta zleca Warsowi zadania związane z obsługą gastronomiczną pasażerów, ale także np. sprzątanie pociągu. W 2015 roku spółka ogłosiła zerwanie z wizerunkiem bastionu PRL i wprowadziła m.in. aplikację do zamawiania.

Na tę chwilę Wars obsługuje 17 składów Intercity Premium, 22 wagony restauracyjne i 55 wagonów barowych. Większość pracowników Warsu działa w nim na zasadzie franczyzy - Wars zapewnia standardy działania, zaś podwykonawcy zajmują się całą resztą.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
DZIEJE SIĘ 0 0Chcesz bojkotować Turcję za agresję na Kurdów? "To dla nich bolesne jak ukąszenia komara"
0 0Geniusz czystego zła. Twórcy "Billions" zrobią serial o niesławnym założycielu Ubera
0 0"Prywatne firmy nie powinny cenzurować polityków". Mark Zuckerberg popiera Twittera
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)