
Reklama.
Wysokość składek ZUS zależy od podawanego przez Główny Urząd Statystyczny przeciętnego wynagrodzenia w ostatnim kwartale poprzedniego roku. GUS właśnie opublikował dane, z których wynika, iż statystyczny Polak zarobił w tym okresie średnio 5275 zł.
Na tej podstawie Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyliczył prognozowane wynagrodzenie w 2019 roku a co za tym idzie – wymiar składek.
Wyszło, że każdy przedsiębiorca co miesiąc musi w tym roku płacić dokładnie 1316,95 zł. Takiego wzrostu nie było od 6 lat. Co ciekawe, szybkość przyrostu stawek ZUS (7,2 proc.) przebiła szybkość wzrostu wynagrodzeń w Polsce (5,6 proc.).
Skąd ta rozbieżność?
To efekt przyjęcia jako minimalnej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne dla przedsiębiorców prognozowanej kwoty średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, która jest zapisana w uzasadnieniu projektu budżetu państwa. Czy prognozy się sprawdzą? Tego nie wiadomo.
To efekt przyjęcia jako minimalnej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne dla przedsiębiorców prognozowanej kwoty średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, która jest zapisana w uzasadnieniu projektu budżetu państwa. Czy prognozy się sprawdzą? Tego nie wiadomo.
Przedsiębiorcy korzystający z ulg zapłacą oczywiście mniej, ale sumy i tak poszły w górę. Wprowadzona niedawno 6-miesięczna ulga na start oznacza, że trzeba opłacać jedynie składkę zdrowotną, czyli 342,32 zł w skali miesiąca (wzrost o 7 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem).
Uprawnieni do opłacania preferencyjnych składek na ubezpieczenie społeczne przez 2-letni okres zapłacą natomiast w sumie 555,89 zł miesięcznie (o 36,61 zł więcej niż w 2018 r.).
Z kolei ci, którzy korzystają z tzw. "małego ZUS-u" muszą sami wyliczyć wysokość składki. Wiadomo jedynie, że będzie się ona mieścić w przedziale 555,89 zł – 1316,95 zł miesięcznie.