Nie odnalazłeś jeszcze pasji w swojej pracy? To oznacza, że wszystko z tobą w porządku

Praca nie jest twoją pasją? Znaczy, że wszystko z tobą w porządku. 123rf.com
Znajdź swoją pasję – to zdanie (choć częściej w angielskiej wersji) dociera do nas zewsząd. Znajdziemy je w wywiadach z cenionymi przedsiębiorcami, zauważymy wymalowane jako fantazyjne napisy na ścianach korporacyjnych open space’ów czy w pseudoinspirującej inskrypcji na brokatowym notesie. Słyszy się je tak często, że brzmi niczym mantra: "gdy znajdziesz swoją pasję, to wtedy twoje życie będzie spełnione". Niestety - rzeczywistość nie jest taka różowa.


Raczej każdy chce robić to, co lubi. Zaś porywające historie przedsiębiorców z wielkiego świata biznesu, którzy deklarują, że praca jest ich największą pasją, tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że jest to możliwe. Że wystarczy odnaleźć tę cudowną, magiczną pasję i wtedy wszystko wskoczy na swoje miejsce, a przed nami otworzą się wrota do wielkiej kariery i krainy wiecznych sukcesów.

Czy można mieć wiele pasji?

Tymczasem cały szum związany ze „znalezieniem pasji” nie dość, że jest zwyczajnie nierealistyczny, to bywa krzywdzący, co wykazały najnowsze badania psychologów z Yale-NUS College w Singapurze. Odkryli oni, że wiara w znalezienie życiowej pasji ma poważny wpływ na wiele aspektów naszego życia.

– Do badań zainspirowało nas powiedzenie „znajdź swoją pasję”. To coś, co słyszy się cały czas, więc pomyśleliśmy, że potencjalnie może mieć to niezamierzone konsekwencje w postaci sugerowania ludziom, że pasja jest gdzieś tam, zakopana niczym skarb, musisz ją tylko obudzić, znaleźć lub w jakiś sposób uwolnić – tłumaczy w rozmowie z portalem medium.com jeden z autorów badania, psycholog Paul O’Keefe.

Badacze zadali sobie pytanie, czy skupienie na odnalezieniu jednej pasji, tej idealnej ścieżki życiowej, nie jest przypadkiem niebezpieczne. Bo w końcu gdy odnajdziemy swoją „jedyną i prawdziwą pasję”, jaki jest sens w odkrywaniu nowych zainteresowań?


Postanowili to sprawdzić za pomocą metody naukowej. W jednym z eksperymentów naukowcy poddali badaniom dwa przeciwne obozy - grupę „umysłów ścisłych” oraz grupę „humanistów”. Osoby z obu zespołów otrzymały do przeczytania artykuł zupełnie niezwiązany z obszarem ich zainteresowań.

Wyniki badania potwierdziły tezę singapurskich naukowców. Okazało się, że wierzący w jedną życiową pasję, która tylko czeka na odkrycie, byli mniej zainteresowani artykułem, a równocześnie mniej chętni, by nauczyć się czegoś z obcej im dziedziny. Z kolei osoby przekonane, że w ciągu życia możemy rozwijać wiele pasji, były o wiele bardziej zaangażowane w artykuł wykraczający poza ich upodobania.

Pasja a wypalenie zawodowe

Eksperyment wykazał coś jeszcze. Okazało się, że osoby, które wierzą w odkrywanie życiowej pasji, gorzej radzą sobie z wypaleniem zawodowym - w przeciwieństwie do osób, które wierzą w rozwijanie różnych pasji, te pierwsze po "utracie pasji" nie potrafią odnaleźć w swojej pracy aspektów, które by je zadowalały. Co więcej, nie są w stanie realnie przewidzieć nadchodzących zawodowych trudności.

– Uważamy, że idea musu odnalezienia swojej pasji przekazuje dość straszną i bardzo pasywną wiadomość. Praktycznie mówi: „Twoja pasja istnieje. W końcu się na nią natkniesz. Tak naprawdę nie musisz nic robić. Wszystko samo wskoczy na swoje miejsce”. To oczywiście jest nieprawdą, więc takie oczekiwania mogą naprawdę skrzywdzić ludzi – wyjaśnia psycholog.

Przekonanie, że pasja to coś, co rodzi się przez doskonalenie swoich umiejętności może przynieść ogromną korzyść dla kariery zawodowej. – Świat jest coraz bardziej zglobalizowany i złożony, więc to, jak integrujemy różne informacje i co robimy, by rozwiązania były bardziej interdyscyplinarne, jest bardzo ważne – tłumaczy O'Keefe.

Pasja nie jest czymś, co bierze się znikąd. Doskonale obrazuje to historia opowiedziana podczas TedXkc przez Terri Trespacio. Kobieta nie potrafiła odnaleźć swojej pasji tuż po studiach, a była przekonana, że właśnie jej odnalezienie wskaże jej kierunek, w którym powinna pójść. W końcu jednak zrozumiała, że pasja jest czymś, co udoskonalamy i nad czym pracujemy całe życie.

Wykwalifikowani eksperci

Tym lepiej, jeśli mamy ich wiele - jak ukazują badania, jest to coś, co podwyższa naszą ciekawość świata i pozwala na rozwijanie się w wielu obszarach. Jednak nie sposób nie umniejszyć roli, jaką pełni skupienie się na jednej pasji, by stać się niekwestionowanym ekspertem w konkretnej dziedzinie.

Jednocześnie bycie otwartym na rozwój wielu pasji nie sprzyja dyletanctwu. Nie jest to gra zero-jedynkowa, w której plusy w jednym obszarze oznaczają minusy w innym.

– Wszystko zależy od tego, w jakim kierunku chcemy rozwijać naszą karierę. Gdy ktoś rozwija różnorodne zainteresowania i widzi bardziej generalny obraz różnych sytuacji, może się rozwijać w roli menedżerskiej, bo od osób na tego typu stanowiskach oczekuje się szerszego spojrzenia i interdyscyplinarności. Natomiast jeśli ktoś chce kształcić się w bardzo wąskiej specjalizacji, wtedy rozwija obszar swojej ekspertyzy, stając się ekspertem konkretnej, wąskiej dziedziny – tłumaczy w rozmowie z INNPoland.pl Katarzyna Pączkowska, dyrektor rekrutacji stałych z ManpowerGroup.

Jak dodaje, osoby z żadnej grupy nie są faworyzowane czy dyskryminowane przez pracodawców. – Obydwa podejścia do kariery są dzisiaj poszukiwane na rynku pracy: z jednej strony są poszukiwani eksperci w bardzo wąskich obszarach, z drugiej jest popyt na liderów i menedżerów, którzy patrzą na "większy obrazek” organizacji – zdradza.

Zainteresowania a możliwości awansu


– Podejście do liczby pasji i zainteresowań jest bardzo indywidualne. Zależy od tego, jaką jesteśmy osobą i na ile jesteśmy ukierunkowani na jedną pasję, a na ile zmotywowani do szerokiego rozwoju w różnych obszarach. Dla tych pierwszych będzie to jeden obszar czy pasja, której poświęcają całe życie. Z drugiej strony wiele osób ma wiele zainteresowań i jest w stanie rozwijać je wszystkie jednocześnie – tłumaczy Pączkowska.

Jednocześnie wszyscy chcemy lubić naszą pracę. Jak podkreśla ekspertka, niekoniecznie musi być ona naszą nieokiełznaną, gorącą pasją - wystarczy, by wpisywała się w nasze zainteresowania.

– Zdecydowanie łatwiej się pracuje, kiedy praca zawodowa jest zgodna z naszymi zainteresowaniami, jeśli lubimy to, co robimy. Takim pracownikom łatwiej rozwijać się zawodowo, osiągać kolejne szczeble w karierze, awansować. Jeżeli nasze obowiązki zawodowe zupełnie nie wiążą się z naszymi zainteresowaniami, trudniej znaleźć codzienną motywację do pracy, a wizyta w biurze może stać się jedynie obowiązkiem – podsumowuje.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.