Kroplówka dla upadającej Wisły to nie inwestowanie. To pomoc charytatywna

W upadającą Wisłę zainwestował Jakub Błaszczykowski
W upadającą Wisłę zainwestował Jakub Błaszczykowski Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
Fakt, że Wisła Kraków odniosła bardzo fajny sukces i w ciągu ledwie doby znalazła 4 miliony złotych jest niezaprzeczalny i miły. Oczywiście dla Wisły Kraków. Ale warto otworzyć oczy szerzej: crowdfunding nie został wymyślony po to, by ratować podupadające kluby sportowe.

Na dodatek mowa o klubach dużych, teoretycznie bogatych, z zapleczem i infrastrukturą. A taka przecież jest Wisła. Ten klub nie zasługuje na to, by kibice zrzucali się na kroplówkę wydłużającą jej agonię bądź – w optymistycznej wersji – dającej przetrwać miesiąc czy dwa.

Sukces Wisły Kraków
Żebyśmy się dobrze rozumieli: nie twierdzę, że Wisła Kraków nie zasługuje na istnienie. Wręcz przeciwnie, jedno z największych polskich miast straciłoby swój klub a liga jednego z czołowych graczy. Ale ktoś jest winny tej sytuacji, a na razie nie widać, by służby ścigały władze klubu za niegospodarność. Również kibole, którzy latami okradali klub, ciągle nie siedzą w więzieniach. Za to na Wisłę zrzucają się kibice.

Ta sprawa ma też inne aspekty. Crowdfunding zakłada na ogół jakąś formę podziękowania czy wynagrodzenia. Przedsięwzięcia komercyjne finansowane społecznościowo dają coś w zamian – wcześniejszą dostawę towaru, zniżki, specjalne dodatki. Co masie kibiców da Wisła? Dyplom w postaci symbolicznej akcji klubu.


Uczciwiej byłoby nie dawać nic, skoro klub i tak jest po uszy zadłużony. W końcu wystawienie tych dyplomów też będzie coś kosztować i nie mówimy o złotówce.

Bardziej rozumiałbym zbiórkę na klub piłkarski, gdyby organizowałby ją Naprzód Świbie i potrzebował pieniędzy na beczkę piwa dla zawodników albo nową poprzeczkę do bramki. Wtedy przynajmniej wiadomo na co poszła kasa i nikt nie ma do nikogo pretensji. A na dodatek jest wesoło.

Crowdfunding dla sportu
Szef serwisu crowdfundingowego Beesfund, Arkadiusz Regiec, w rozmowie z Rzeczpospolitą twierdzi, że akcja z Wisłą Kraków spowodowała, iż zgłosiło się do niego wiele innych klubów sportowych, nie tylko piłkarskich, ale siatkarskich i koszykarskich.

– Chciałbym też podkreślić, że mamy ponad 1,5 tys. maili zrozpaczonych kibiców, którzy chcieliby inwestować dalej. Myślę, że zebranie dwukrotnie wyższej kwoty nie stanowiłoby problemu – ocenia Regiec.

Tak – prezes naprawdę użył słowa "inwestować". Cóż, inwestowanie to wykładanie pieniędzy z nadzieją na ich zwrot i zarobek. Jak się komuś daje pieniądze na chleb, to się nie inwestuje, tylko prowadzi działalność charytatywną. I tak trzeba postrzegać zbiórkę pieniędzy dla Wisły. Trudno powiedzieć, dlaczego ta akcja trafiła na Beesfund zamiast na SiePomaga.pl.

Czym są zakupy grupowe?
Podobną sytuację z nowymi trendami zakupowymi mieliśmy i mamy nadal w przypadku takich graczy, jak choćby Groupon. Swego czasu serwisy oferujące "zakupy grupowe" powstawały jak grzyby po deszczu.

A wiecie na czym polegają tego typu transakcje? Zbiera się grupa osób, które chcą kupić to samo - na przykład samochody albo identyczne laptopy. Jeśli jest ich dużo, to mogą wynegocjować sporą zniżkę, jak kupująca hurtowo firma.

Tymczasem serwisy podobne do Groupona pozyskują sprzedawców, gotowych zaoferować sporą zniżkę i dzięki temu sprzedać więcej. To odwrócenie idei zakupów grupowych. Tak samo, jak charytatywna akcja ratowania klubu piłkarskiego nazwana "inwestowaniem".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Piotr BuckiPiotr Bucki

Aaron Sorkin – amerykański dramaturg, scenarzysta, reżyser i producent filmowy i telewizyjny – przekonuje, że jeśli nie masz w swojej opowieści takich słów jak „ale”, „jednak”, „z wyjątkiem”, „poza”, „tymczasem”, to nie stworzysz dobrej historii. Jeśli nie masz właśnie takich słów funkcyjnych, to nie masz też dobrej narracji do swojej prezentacji.

Jarosław TrelaJarosław Trela

Całkiem niedawno rozpoczął się nowy rok 2019. Jaki był poprzedni dla mnie i mojej firmy? Odpowiem obiektywnie i szczerze. Dobry. Z dumą mogę powiedzieć, że cały czas rośniemy, notujemy zyski, a pracy nie brakuje. Jest to zasługa kilku składowych. Po pierwsze wzrastającej świadomości co do sektora odnawialnych źródeł energii.

Krzysztof SurgutKrzysztof Surgut

Twoja Firma została zaatakowana przez hakerów? No to może warto odpowiedzieć im "Pięknym za Nadobne" i przygotować lub zlecić kontratak? To nie jest najlepszy pomysł. Dlaczego? Zapraszam do lektury.