MON szuka prawnika do miliardowych przetargów. Pensja, jak na kasie w supermarkecie

Kupno sprzętu wojskowego za miliardy ma realizować świetny prawnik z pensją, jak kasjer supermarketu
Kupno sprzętu wojskowego za miliardy ma realizować świetny prawnik z pensją, jak kasjer supermarketu Foto: Agencja Gazeta / Krzysztof Miller
3,4 tys. złotych - taką pensję oferuje MON dla pracownika, który ma zająć się negocjacjami przetargów za miliardy złotych. Naprzeciwko siebie będzie miał ludzi, zarabiających taką stawkę za godzinę rozmowy.


W ogłoszeniu opublikowanym na stronie "Praca w Służbie Cywilnej" czytamy, że poszukiwany prawnik pracować będzie przy sporządzaniu uzasadnienia do oceny konieczności zastosowania offsetu. Wszystko to w związku z "realizacją dostaw sprzętu wojskowego w celu ochrony podstawowych interesów bezpieczeństwa państwa" - pisze Money.pl.

To całkiem solidny zakres obowiązków i bardzo duża odpowiedzialność. A także ryzyko trafienia na jakąś korupcyjną propozycję. Pracownik MON powinien być odpowiednio zabezpieczony przed takimi pokusami. Ale pensja, która będzie wpływać na jego konto, nie pomoże mu w realizacji zadań.

MON oferuje pensję w wysokości 4,8 tys. zł brutto, czyli ok. 3,4 tys. zł "na rękę". To mniej, niż przeciętna płaca podawana przez Główny Urząd Statystyczny (w firmach prywatnych powyżej 9 pracowników).

Nowy pracownik MON ma pracować w Zespole Obsługi Prawnej Biura ds. Umów Offsetowych. Lista wymagań jest długa i widać, że potrzeba tam osoby doświadczonej i z dużą wiedzą.

Z kim ma się mierzyć?
Prawnik o takich kwalifikacjach spokojnie zarobi takie pieniądze w kilka godzin. Na dodatek prawnik MON będzie musiał się mierzyć podczas negocjacji z pracownikami zagranicznych kancelarii prawnych, zarabiających takie pieniądze w godzinę. I to wieloma naraz.


– To jest stały problem administracji państwowej, a szczególnie Inspektoratu Uzbrojenia w MON. Siatka płac jest tak skonstruowana, że tak naprawdę utrudnia - szczególnie w odniesieniu do pracowników cywilnych - możliwość zatrudnienia osób z najwyższymi kwalifikacjami. Choć są eksperci, którzy idą tam wyłącznie dla idei – mówi portalowi Michał Likowski, ekspert wojskowy i naczelny magazynu "Raport WTO".

Być może jest to odpowiedź na pytanie, dlaczego Polska do tej pory niewiele ugrała na offsecie, który miał być gwarantowany choćby podczas kupna myśliwców F16.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.