Huawei przebił Samsunga. To będzie najdroższy telefon w Polsce

Huawei Mate X szokuje ceną
Huawei Mate X szokuje ceną fot. Arkadiusz Przybysz
Kolejne składane smartfony zaskakują cenami. Ponad dwa tysiące euro wydaje się być ceną zaporową. Jednak o tym, czy składane smartfony staną się hitem zadecyduje to, czy użytkownicy znajdą dla nich zastosowanie.


Huawei jest firmą dość mocno promującą się w Europie - w Polsce chociażby jej twarzą jest Robert Lewandowski. Dziennikarze zgromadzeni w ciemnej hali podczas pokazu firmy w Barcelonie oczekiwali czegoś, co powali ich na kolana.


Pewne było, że nie zobaczą oni premiery nowego flagowca firmy - modelu P30. Jego premiera została przełożona na marzec. Pozostało jeszcze pytanie, czy Huawei zdecyduje się pokazać, jak bardzo zaawansowane są prace nad zginanym smartfonem. O projekcie tej firmy do tej pory wiedzieliśmy bowiem niewiele.


Składany smartfon zamiast flagowca
Jednak na osłodę zobaczyliśmy coś, na co od dawna czekaliśmy. Zaprezentowano nam smartfon o nazwie Huawei Mate X. Zaprezentowano to jednak dość duże słowo - poza pokazem ze sceny i możliwością obejrzenia telefonu za szkłem, nie dostaliśmy nic. Jednak pokaz ten to dowód na przyłączenie się Huawei do wyścigu firm, o sprzedaż pierwszego składanego smartfona.

W przeciwieństwie do rozwiązania Samsunga zgina się Mate X zgina się na zewnątrz. Po rozłożeniu jedna z części jest znacznie grubsza. Rozłożenie telefonu było jednak dość skomplikowane - początkowo sam szef Huawei miał z tym problem.

Po złożeniu ekran ma mieć przekątną 6,6 cali, jednak korzystanie z niego jedną ręką ma być dostateczne wygodne. Ekran będzie dostępny po obu stronach. To rozwiązanie pozwoli, by ekran po rozłożeniu stanowił jednolitą, prawie kwadratową całość o przekątnej ośmiu cali.


Zawias sprawi, że telefon nie będzie mieć przerwy
Po złożeniu między ekranami ma nie być wyraźnej przerwy. Odpowiada za to zawias urządzenia, składający się z blisko stu elementów. Telefon ma być znaczne cieńszy niż konkurencja - 5,4 mm Po złożeniu oznacza to 11 milimetrów grubości. To zasługa ekranu, który również jest bardzo cienki.

Składanie do tylu, ma być bardziej wygodne dla użytkownika niż składanie telefonu jak książkę. Na ekranie będzie można za to wyświetlić maksymalnie dwie aplikacje. Samsung pozwolić ma na maksymalnie trzy.

Możliwości aparatu mają pozwolić na jednoczesny podgląd zdjęcia dla fotografa i osoby fotografowanej. Nie poznaliśmy jednak szczegółowej specyfikacji aparatu. Urządzenie ma dostać pokrowiec, by nie zniszczyło się podczas noszenia - dwa ekrany będą zawsze widoczne i narażone np. na porysowanie.

Smartfon będzie mieć możliwość obsługi dwóch kart sim, jedną będzie można zamienić na kartę nano sim - rozwiązanie stosowane na razie wyłączenie przez Huawei.

Cena składanego smartfona szokuje
Urządzenie powala za to ceną. Huawei Mate X to wydatek 2299 euro za wersję 8GB i 512 GB pamięci. To trzysta euro więcej niż za Samsunga, którego cenę również określano jako horrendalną. Urządzenie w sprzedaży ma być dostępne w połowie tego roku.

Urządzenie ma mieć dwie baterie o pojemności 4500 mAh i ładowarkę o mocy 55W, która ma zapewnić najszybsze na rynku ładowanie. Naładowanie telefonu do 85 proc. baterii ma zajmować do pół godziny. Ładowarka ma móc posłużyć także do ładowania nowych Matebooków, które także pokazano na prezentacji.

Połącz telefon z komputerem
Zaprezentowano także technologię łączącą telefony i komputery od Huawei. Wystarczy położyć telefon na komputerze, by przesłać w ten sposób pliki pomiędzy urządzeniami. Opiera się to o technologię NFC, ktora wykorzystywana jest także na przykład do płatności telefonem. Komunikacja działa w obie strony.

Ma tez działać wspólny schowek pomiędzy smartfonem a komputerem, czyli rozwiązanie znane użytkownikom ekosystemu Apple - tekst skopiowany z komputera będzie także dostępny na smartfonie. Nie wiadomo jednak w tej chwili jak blisko siebie będą musiały być urządzenia, by ta technologia działala.

Richard Yu CEO od Huawei Business Consumer Group chwalił się, że firma dostarczyła ponad 2016 milionów smartfonów. To w porównaniu z 2017 oznacza wzrost o ponad 50 milionów urządzeń. jeśli chodzi o pozostałe grupy produktowe nie poznaliśmy konkretnych danych.