Ładny gest prezesa Kaczyńskiego. Już wiemy, co zrobi z 13. emeryturą, którą sobie przyznał

Kaczyński lubi określać się jako miłośnik zwierząt, zrobił furorę przeglądając w sejmowej ławie "Atlas kotów".
Kaczyński lubi określać się jako miłośnik zwierząt, zrobił furorę przeglądając w sejmowej ławie "Atlas kotów". Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Gazeta Wyborcza wystosowała apel do posłów-emerytów, by oddali dodatkowe świadczenie, które obiecał wszystkim Jarosław Kaczyński, prezes PiS. Odpowiedziała tylko dwójka – w tym sam Kaczyński. Prezes obiecał, iż przeznaczy pieniądze ( które sam sobie przyznał) na organizację zajmującą się prawami i ochroną zwierząt.


Dodatkowe świadczenie dla emerytów – tzw. trzynastkę – Kaczyński obiecał podczas konwencji wyborczej PiS.

Jak wyliczyła Wyborcza, w Sejmie zasiada 41 posłanek i posłów pobierających emeryturę. Świadczenia nie można się zrzec, ale można je przekazać na jakiś szczytny cel. I o to właśnie dziennikarze zaapelowali do parlamentarzystów.

Większość milczy
Okazało się, że na wezwanie odpowiedziała jedynie dwójka posłów, w tym sam Kaczyński. Prezes PiS ustami dyrektora swojego biura poselskiego zadeklarował, iż ma zamiar przekazać tę kwotę na cel dobroczynny.

– Będzie to prawdopodobnie jakaś wiarygodna organizacja zajmująca się prawami i ochroną zwierząt lub np. zbiórka na wykup zwierzęcia przeznaczonego do rzeźni – odpisał "Wyborczej" Radosław Fogiel.

Drugą osobą, która zadeklarowała przeznaczenie trzynastki na zbożne cele jest była posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska. Zajmuje się ona organizacją debat o kulturze i ewentualną wypłatę przeznaczy na ten właśnie cel.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Igor IluninIgor Ilunin

Większość ludzi już jest przyzwyczajona do przyswajania danych i multimediów na wielu ekranach. Stąd oczekiwana, że samochody zapewnią podobne możliwości, są naturalne.

Piotr BuckiPiotr Bucki

Czasem na szkoleniach przeprowadzam pewien eksperyment. Proszę uczestników, żeby wskazali lewą i prawą stronę. Nic trudnego. Dla przeważającej większości. To jednak nie koniec eksperymentu.

Tomasz SwiebodaTomasz Swieboda

Polski rynek venture capital z roku na rok staje się coraz dojrzalszy i powoli zaczyna przypominać zachodnie ekosystemy. Tak w ostatnich dwóch latach wyglądała lokalna scena startupowa.