Z tą decyzją poczekają na wybory do Parlamentu Europejskiego. Internetowi giganci zacierają ręce

Na decyzję Mateusza Morawieckiego w sprawie zakazu handlu czeka całą branża
Na decyzję Mateusza Morawieckiego w sprawie zakazu handlu czeka całą branża Adam Stępień / Agencja Gazeta
Z nieoficjalnych informacji wynika, że wtorkowy raport o zakazie handlu w niedzielę nie będzie końcem walki o niedziele handlowe. Decyzja w tej sprawie zapaść ma dopiero po wyborach. Ucieszy to internetowe sklepy, które dzięki przepisom zwiększyły znacznie swoje obroty.


O przełożeniu decyzji w sprawie zakazu handlu w niedzielę dowiedział się dziennikarz RMF.FM.Z nieoficjalnych informacji wynika, że rząd nie chce wchodzić w konflikt z Solidarnością, która przepisy popiera i żąda ich utrzymania.


Z oficjalnych zaś informacji wynika, że premier czeka w tej sprawie na raport dotyczący skuteczności ograniczeń. Ten zaś już we wtorek ma przedstawić minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Jeśli wierzyć przeciekom, będzie ona zalecała kolejne analizy.


Od stycznia 2020 roku zakaz handlu ma obowiązywać we wszystkie niedziele. I pomimo plotek o jego złagodzeniu w najbliższym czasie, jak na razie nie widać, by cokolwiek miało się w tej sprawie zmienić.

Sklepy internetowe cieszą się z zakazu
Z braku rządowej decyzji cieszy się za to branża handlu internetowego. Liczba transakcji w polskim internecie w niedziele bez handlu zwiększyła się średnio o ok. 15 proc. względem niedziel handlowych - donosi serwis money.pl.


Według analiz, firmy kurierskie odnotowują wzrost liczby przesyłek o 8 proc. w poniedziałek po niedzieli handlowej. Wartość transakcji jest co prawda niższa niż w inne dni tygodnia, ale ich liczba jest i tak znacząca.

Zdaniem ekspertów cytowanych przez portal, nawet jeśli rząd zdecyduje się na przywrócenie handlowych niedziel, branża internetowa nie odczuje tego tak bardzo.

Sondaże: Wyborcy PiS przeciwko zaostrzeniu zakazu
A zaostrzeniu zakazu zaczynają się sprzeciwiać nawet wyborcy PiS. 31 proc. wyborców PiS nie chce, by od przyszłego roku zakaz handlu obowiązywał w cztery niedziele w miesiącu - wynika z sondażu IBRIS, przeprowadzonego na zlecenie Radia Zet. Oprócz nich zakaz coraz mniej podoba się wyborcom PSL.

Oprócz tego zdaniem ekspertów przepisy te już wpływają na polskie firmy. Spośród 300 tysięcy skasowanych w ubiegłym roku stanowisk blisko jedna trzecia były to posady w handlu i warsztatach samochodowych. Rosną obawy, że w ten sposób objawiają się średnioterminowe konsekwencje zakazu handlu w niedziele.