
Na wieść o niegospodarności w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi inspekcję przeprowadziła tam Najwyższa Izba Kontroli. Oględziny wykazały szereg nieprawidłowości. Okazało się, że wydatki Centrum w dużej mierze przeznaczane były na prywatne potrzeby pracowników, zaś karetkami do przewozu krwi jeżdżono na pocztę i po zakupy.
REKLAMA
Markowe ubrania
1,5 tys. zł na teczkę, buty za 400 zł i garnitur za 750 zł - takie rzeczy na koszt Centrum Krwiodawstwa w Łodzi sprawił sobie ówczesny dyrektor placówki. Jednak nie tylko on nadużywał przywilejów. Jak wynikło z kontroli przeprowadzonej przez NIK, tylko w latach 2012-2018 ze środków publicznych sfinansowano odzież 11 pracownikom na kwotę ok. 15 tys. zł.
1,5 tys. zł na teczkę, buty za 400 zł i garnitur za 750 zł - takie rzeczy na koszt Centrum Krwiodawstwa w Łodzi sprawił sobie ówczesny dyrektor placówki. Jednak nie tylko on nadużywał przywilejów. Jak wynikło z kontroli przeprowadzonej przez NIK, tylko w latach 2012-2018 ze środków publicznych sfinansowano odzież 11 pracownikom na kwotę ok. 15 tys. zł.
– Przydziału ww. odzieży, traktowanej jako "odzież robocza" w rozumieniu przepisów kodeksu pracy - w ocenie NIK nie sposób zaakceptować. Dlatego Izba uznała te działania za niegospodarne – czytamy na stronie Izby.
Prywatna karetko-limuzyna
Niegospodarność odkryto również przy okazji samochodów wynajmowanych dla potrzeb przewozu krwi. Wyszło na jaw, że od wielu lat były one wykorzystywane m.in. do przewozu do pracy i z powrotem kierowniczych pracowników Centrum, a także traktowane jako transport na zakupy czy pocztę. Co ciekawe przez cały ten czas Centrum dysponowało samochodami służbowymi.
Niegospodarność odkryto również przy okazji samochodów wynajmowanych dla potrzeb przewozu krwi. Wyszło na jaw, że od wielu lat były one wykorzystywane m.in. do przewozu do pracy i z powrotem kierowniczych pracowników Centrum, a także traktowane jako transport na zakupy czy pocztę. Co ciekawe przez cały ten czas Centrum dysponowało samochodami służbowymi.
Niektórzy pracownicy placówki otrzymywali również zakupione przez Centrum leki i to bez wcześniejszego przedstawienia recepty, m.in. na leki antykoncepcyjne, psychotropowe, przeciwpadaczkowe, antybiotyki czy silne leki przeciwbólowe i sterydowe. NIK stwierdziło również nieprawidłowości w pensjach, dodatkach oraz rozliczaniu podróży służbowych w placówce.
Zaniedbania odkryto również w kwestii samej czynności pobierania krwi. Jak wykazała kontrola Izby, pacjentom nie zapewniono właściwych warunków pobierania krwi, pobranych od nich próbek nie kierowano bezpośrednio na badania diagnostyków, a stan sanitarno-higieniczny niektórych foteli i krzeseł dla dawców pozostawiał wiele do życzenia.
Konsekwencje tych działań zostały wyciągnięte. – Po zakończonej kontroli Minister Zdrowia odwołał dyrektora Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi – czytamy na stronie.
