Grumpy Cat nie żyje. Właścicielka uwielbianego przez internautów kota ujawniła przyczynę śmierci

Grumpy Cat zmarł w wieku 7 lat.
Grumpy Cat zmarł w wieku 7 lat. flickr.com / fot. Paul Anderson / CC BY 2.0
Grumpy Cat (pol. Kot Gburek), ulubiony kot milionów internautów, nie żyje. Oficjalna strona 7-letniego zwierzaka celebryty jako przyczynę śmierci podaje poważną infekcję narządów moczowych.


Kim był Grumpy Cat?
Kot Gburek, a właściwie kotka, której prawdziwe imię brzmiało Tarder Sauce, zdobyła popularność w 2012 roku, gdy zdjęcia z jej zrzędliwym pyszczkiem rozprzestrzeniły się w internecie.

Właścicielka kotki, Tabatha Bundesen, na fali sławy założyła spółkę Grumpy Cat Limited. Jak przyznawała w wywiadach, popularność jej zwierzaka pozwoliła jej zrezygnować z pracy kelnerki, gdyż w ciągu dwóch lat firma Grumpy Cat Ltd zarobiła prawie 100 mln dolarów.

Kotka miała swojego własnego menedżera i na przestrzeni lat wystąpiła w słynnych programach telewizyjnych, takich jak NBC News’ „Today” czy „Anderson”. Ze słynnym zwierzakiem na ręku pozowali liczni celebryci, m.in. Jennifer Lopez czy Conan O’Brien.

Koty działają uzdrawiająco
Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, koty pomagają w leczeniu zaburzeń zarówno fizycznych jak i psychicznych. Efekty można zauważyć w terapii z dziećmi z ADHD. Głaskanie czy zabawa z kotem działa uspokajająco i pomaga w osiągnięciu równowagi emocjonalnej.

Koty pomagają też w uśmierzaniu bólu. Ich sierść jest najonizowana ujemnie, a chore miejsca dodatnio. Kot układa się na nich i zmniejsza ból. Koty przeciwbólowo potrafią działać też poprzez mruczenie.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...

BLOGI

NAJNOWSZE WPISY

Marek PorzeżyńskiMarek Porzeżyński

Unia Europejska zgodnie ustanowiła ramy umożliwiające karanie za dokonanie cyberataków zagrażających poszczególnym państwom.

Anna SzubertAnna Szubert

1 czerwca w Hali Expo w Łodzi odbędzie się siódma edycja pokazu polskich projektantów Marka Wspiera Markę. To wydarzenie wyjatkowe na skalę Polski.

Igor IluninIgor Ilunin

Nasze samochody jeszcze nie jeżdżą samodzielnie. Na pewno też nie latają. Ale postęp technologiczny ostatnich kilku lat jest zadziwiający.