Niespełnione marzenie firm i naukowców. To dlatego w Polsce nie powstają nowe leki

Stworzenie nowego leku innowacyjnego to złoty Graal polskiego przemysłu farmaceutycznego.
Stworzenie nowego leku innowacyjnego to złoty Graal polskiego przemysłu farmaceutycznego. Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Stworzony w Polsce, zupełnie nowy lek - to marzenie praktycznie każdej wywodzącej się z naszego kraju firmy farmaceutycznej. Nie jest to jednak takie łatwe - pomimo tego, że polskim naukowcom niczego nie brakuje. Kiedy można oczekiwać pojawienia się polskiego leku?


Pamiętacie doniesienia o opracowanym na UW najsilniejszym na świecie leku przeciwbólowym? Potencjał tego odkrycia jest niesamowity: niezwykle silny, nieuzależniający środek miałby szansę zrewolucjonizować leczenie. I do tego autorstwa polskich naukowców!


Wbrew opiniom, które można od czasu do czasu usłyszeć, badacze pracujący w naszym kraju wcale nie są gorsi od innych. Jak wskazuje przykład z UW - ich praca daje rezultaty. Potem jednak jest gorzej. Jak podawał w rozmowie z PAP dzisiejszy minister zdrowia Łukasz Szumowski, od zakończenia II wojny światowej do etapu badań na ludziach dotarły zaledwie trzy cząsteczki leków zaprojektowane w naszym kraju.


Dlaczego na rynku wciąż nie ma leku stworzonego od początku do końca w Polsce?

Jak powstają leki
Przede wszystkim, badania naukowe to tylko pierwszy - i najmniej kosztochłonny - etap prac nad nowym lekiem. Cały proces trwa średnio ok. 12 lat i oparty jest na współpracy pomiędzy zespołami badawczymi a firmami farmaceutycznymi. Skala tego przedsięwzięcia jest ogromna.


– W pracach rozwojowych jednego leku na przestrzeni wielu lat bierze udział nawet tysiąc naukowców – mówi INNPoland.pl Bogna Cichowska-Duma, dyrektor generalna Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.

A wszystko to obarczone jest wielkim ryzykiem niepowodzenia: zaledwie jedna na 8 tysięcy cząsteczek ma szansę trafić do aptek jako lek.

Zresztą sam początek poszukiwań – który rozgrywa się w laboratorium naukowym – też jest dzisiaj znacznie bardziej skomplikowany niż kiedyś.

– Obecnie w rozwoju leków pracuje się nad niezmiernie skomplikowanymi rozwiązaniami, takimi jak m.in. leki biologiczne, poszukuje nowych możliwości terapii, wykorzystuje rozwój rynku związanego z e-health czy big data, a nie tylko rozwija proste molekuły – podkreśla Bogna Cichowska-Duma.

Z tego właśnie powodu koszty wprowadzenia na rynek nowego leku innowacyjnego szacuje się na ok. 7-8 mld zł. W tym kontekście znacznie tańsze są odpowiedniki, czyli leki generyczne: na nie trzeba wydać 3-5 mln zł.

Wirtualny Instytut Badawczy
Pomóc w badaniach dających szansę na stworzenie przez polskich naukowców nowych leków jest tzw. Wirtualny Instytut Badawczy. Program, do którego nabór ma ruszyć jesienią, ma pozwolić na długoterminowe (do 10 lat) finansowanie prac kilku grup badawczych w zakresie biotechnologii.

– Wirtualny Instytut Badawczy to jest bardzo dobry pomysł na to, żeby wykorzystać potencjał naukowy u nas w Polsce – ocenia w rozmowie z INNPoland.pl Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. – Ciekawa jest zarówno sama idea wirtualnego instytutu, jak i to w jaki sposób mógłby on zaangażować polskich naukowców – dodaje.

Instytut ma długoterminowo sfinansować pracę naukowców podczas pierwszej, najmniej przewidywalnej fazy tworzenia nowego leku. W kolejnych etapach konieczne jest zaangażowanie firm farmaceutycznych. Krzysztof Kopeć pozytywnie ocenia taki plan. – Taka współpraca z naszymi naukowcami to szansa zarówno dla polskiej medycyny, jak i działających w Polsce firm farmaceutycznych – wyjaśnia.

Jak podkreśla, naukowcy z polskich uczelni nie byliby zresztą samotni w swoich badaniach. Firmy farmaceutyczne w naszym kraju inwestują bowiem w badania biotechnologiczne.

– Polpharma kończy właśnie budowę swojego centrum leków biologicznych pod Warszawą. Myślę, że np. współpraca tamtejszych naukowców z badaczami z uczelni w ramach WIB-u mogłaby stworzyć bazę do wykorzystania przy tworzeniu w przyszłości polskich leków – mówi.

W Polsce można stworzyć nowy lek
Budżet biotechnologicznego WIB-u to jednak tylko 500 mln zł. Kwota duża z perspektywy grup badawczych, które nie będą wydawać tych pieniędzy na nowy sprzęt - jednak nie pozwalająca myśleć o finansowaniu z niej badań klinicznych.

Podążając jednak za myślą przewodnią pomysłu wirtualnego instytutu: czy możliwe byłoby stworzenie w przyszłości polskiego innowacyjnego leku? Nowy lek innowacyjny to święty Graal naszego przemysłu farmaceutycznego – ale moi rozmówcy są zgodni co to tego, że jest on dopiero ostatnim etapem lekowego szlaku.

– Oczywiście, że możliwe jest stworzenie u nas nowego leku - stwierdza Krzysztof Kopeć.

Tłumaczy jednak, że priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa lekowego naszego kraju. – Poszukiwanie nowych cząsteczek to dobry kierunek, ale żeby zapewnić sobie bezpieczeństwo farmaceutyczne powinniśmy równocześnie robić dwie rzeczy – wyjaśnia.

– Z jednej strony tworzyć jak najwięcej leków już istniejących: leki generyczne, jak i leki biologiczne równoważne - i dopiero później, w którymś momencie, zabrać się za poszukiwanie leku innowacyjnego, czyli całkiem nowej cząsteczki – dodaje szef PZPPF.

W najbliższych latach leki generyczne
W podobnym tonie wypowiada się Bogna Cichowska-Duma. – Bezpieczeństwo lekowe polega na tym, aby pacjent mógł mieć dostęp do leczenia, które w danym momencie będzie dla niego optymalne. W procesie leczenia pacjentom potrzebny jest dostęp zarówno do leków innowacyjnych jak i generycznych.

Prace nad nowymi lekami prowadzone są dzisiaj w międzynarodowym środowisku, zaangażowane są w nie podmioty z różnych krajów. Nie ma powodu, żeby również w dalsze etapy prac nie włączały się firmy działające w Polsce.

Dyrektor INFARMY ocenia jednak, że przy obecnej strukturze rynku bardziej prawdopodobne jest, że w perspektywie najbliższych 5-10 lat w naszym kraju rozwijać się będą leki generyczne. – Równocześnie jednak powinien być rozwijany ekosystem do prac nad rozwojem leków innowacyjnych, a w tym celu ważne jest wykorzystanie potencjału firm innowacyjnych – mówi.

– Ich obecność i zaangażowanie na polskim rynku może być cenne dla rozwoju firm biotechnologicznych, komercjalizacji efektów prac B+R, prowadzenia badań klinicznych, jak również szerszego włączenia polskich zespołów badawczych w międzynarodowy ekosystem - stwierdza Bogna Cichowska-Duma.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Polacy wymyślili świetną apkę, która ubierze cię, jak gwiazdę serialu. Atakują nowy, odległy rynek
0 0Krótka ławka trenera Morawieckiego. Nowy minister finansów debiutował jeszcze u Tuska
0 0Do kogo trafiają pieniądze z PFN? Detektyw ujawnia sztuczki na "wyprowadzanie środków"
0 0Smartfona powinniśmy używać co najmniej 25 lat. Ten raport jest zatrważający
0 0"Znaleźli lukę w systemie". Atak na rafinerie obnażył słabe punkty ich zabezpieczeń
0 0"Ktoś dobrze wybrał cel". Uderzenie w saudyjską ropę zaboli cały świat, również nas
NAUKA 0 0Polacy szykują inspirowaną glonami rewolucję w medycynie. Właśnie dostali na to 21 mln zł
0 0Rząd chce wiedzieć, gdzie jeździsz i za ile. Dane z Ubera i Bolta przejmą służby