Brainly dociera do ok. 20 proc. uczniów w USA. Z zaledwie trzech biur na świecie

Platforma Brainly działa w kilkudziesięciu krajach, a w tym momencie koncentruje się na Indiach i USA. Jak mówił prezes firmy Michał Borkowski, w tym momencie dociera już do ok. 20 proc. uczniów w USA.
Platforma Brainly działa w kilkudziesięciu krajach, a w tym momencie koncentruje się na Indiach i USA. Jak mówił prezes firmy Michał Borkowski, w tym momencie dociera już do ok. 20 proc. uczniów w USA. Fot. Materiały prasowe / Brainly
Platforma edukacyjna Brainly to zdecydowanie jeden z najbardziej międzynarodowych polskich start-upów: obecny w kilkudziesięciu krajach, a jeśli policzyć razem ruch na wszystkich jego platformach - spokojnie znajdzie się w pierwszej setce wszystkich stron internetowych A wszystko to zarządzane jest z zaledwie trzech biur.


I choć jedno z tych biur jest w Nowym Jorku - dość daleko od Krakowa, gdzie w 2009 r. założono poprzednika Brainly, czyli serwis zadane.pl - to wciąż dość niewiele dla serwisu, który ma swoje serwisy w Malezji czy na Filipinach.

Jak jednak podkreślał współzałożyciel i prezes Brainly Michał Borkowski, była to świadoma decyzja.

- Udowadniamy, że jak najbardziej możliwe jest stworzenie produktu działającego w skali globalnej przy sporej centralizacji działań - przekonywał podczas spotkania Marketplace Meetup Warsaw.

Korzystają dzieci i ich rodzice
Technicznie Brainly skierowane jest przede wszystkim do uczniów. Jednak przez lata działania platformy okazało się, że tak naprawdę jest stosowana przez dwie duże grupy.

Pierwsza to oczywiście uczniowie. - Brainly jest miejscem, w którym nie będą oceniani z powodu niewiedzy, za to mogą znaleźć odpowiedź szybko i w każdym momencie. Tak naprawdę, jestem zawsze zaskoczony tym, jak wielu mamy użytkowników o 3 czy 4 nad ranem, niezależnie w jakim kraju - opowiadał Michał Borkowski.

Ale oprócz dzieci i młodzieży, z usługi oferowanej przez Polaków chętnie korzystają też… ich rodzice.

- Na samym początku nie rozumiałem w pełni, do jakiego stopnia rodzice są zaangażowani w życie uczniów i jak bardzo pomagają im z pracą domową - wspominał Borkowski. - Zazwyczaj wygląda to więc w ten sposób, że dziecko prosi rodzica o pomoc np. z rozwiązaniem równania. Rodzic sam tego nie umie, ale sprawdza u nas - i kiedy wraca do dziecka, to on jest tym mądrym.


20 proc. uczniów w USA
Brainly ma dzisiaj 150 mln użytkowników miesięcznie na całym świecie i ciągle rośnie. Jak podkreślał Borkowski, polski start-up koncentruje się dzisiaj na dwóch rynkach: Indiach oraz Stanach Zjednoczonych.

W tych ostatnich zresztą inwestuje - w zeszłym roku przejął tamtejszą konkurencyjną platformę - serwis Bask. Wydatek ten musiał się opłacić. Jak bowiem mówił Borkowski podczas warszawskiego spotkania - w tym momencie Brainly dociera już do ok. 20 proc. wszystkich uczniów w USA.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0O nich będzie głośno. Stworzyli pierwszy inteligentny głośnik rozumiejący komendy po polsku
BIZNES 0 0Nigdzie nie uciekniesz przed wyższym ZUS. Po tym tekście zrezygnujesz z przenosin firmy do Czech
NAUKA 0 0Ludzie już planują przeprowadzkę na "Drugą Ziemię". Ekspert wyjaśnia, czy to możliwe
WYWIAD 0 0"Postarzałam się o 5 lat w ciągu roku". Polka skończyła Harvard, wróciła ze świetnym pomysłem na biznes
0 0Rozwiązanie problemu sortowania odpadów mieliśmy 20 lat temu. Teraz może pomóc miastom uniknąć kar
0 0W Polsce powstała "Szkoła Przyszłości". Można używać smartfonów na lekcjach i uprawiać ogródek
0 0Program "Milion Plus" dla szpitali to wyborczy bubel. Jest niczym plaster na krwawiącą tętnicę