Statek kosmiczny rozbije się na asteroidzie. Zaskakujący plan NASA i ESA

NASA i ESA planują rozbić statek kosmiczny na asteroidzie Didymos oraz zbadać wpływ zderzenia na trajektorię asteroidy.
NASA i ESA planują rozbić statek kosmiczny na asteroidzie Didymos oraz zbadać wpływ zderzenia na trajektorię asteroidy. Fot. 123rf.com
Dwie spokojnie krążące sobie po Układzie Słonecznym asteroidy - które razem tworzą układ o nazwie Didymos - jeszcze nie mają pojęcia, co je czeka. Już za trzy lata w jedną z nich uderzy bowiem... statek kosmiczny. W ten właśnie sposób NASA i ESA chcą sprawdzić, jak w przyszłości zmienić trajektorię lotu asteroidy, która miałaby zderzyć się z Ziemią.


– Jesteśmy dzisiaj pierwszymi ludźmi w historii, którzy są w posiadaniu technologii potencjalnie mogącej zmienić tor lotu asteroidy mającej uderzyć w Ziemię – zauważył w rozmowie z MIT Technology Review Ian Carnelli z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA).


Ale posiadanie technologii to tylko jedna rzecz - trzeba jeszcze wiedzieć, czy w krytycznym momencie technologia ta zadziała. I to jest właśnie cel misji przygotowywanej wspólnie przez dwie agencje kosmiczne, europejską i amerykańską.

Jak zmienić tor lotu asteroidy?
Cała misja będzie składała się z dwóch etapów. Najpierw odbędzie się ten najbardziej spektakularny: we wrześniu 2021 r. wysłany przez NASA statek kosmiczny ma uderzyć w Didymos B, czyli mniejszą z dwóch asteroid. Naukowcy przewidują, że kraksa może o kilka minut zmienić czas, w którym Didymos B obiega Didymos A.


Jakiś czas później do układu zawita z kolei europejska sonda, która dokładnie zbada skutki uderzenia. Wbrew pozorom, ten element jest szczególnie istotny: przeprowadzone w ostatnich latach misje na asteroidy przyniosły bowiem trochę niespodziewanych rezultatów. Przykładowo, element wystrzelony z japońskiej sondy Hayabusa2 na powierzchnię asteroidy Ryugu pozostawił znacznie większy krater niż się spodziewano.


System obrony planetarnej
Kosmiczna stłuczka nie rozwiąże wszystkich naszych problemów, jednak zdecydowanie przyczyni się do postępu prac nad uniknięciem jednego z nich: możliwości uderzenia asteroidy. Gdyby coś takiego miało miejsce, doprowadziłaby do zaduszenia życia na całej planecie - chmury dymu zatrzymałyby promienie słoneczne, co spowodowałoby ekstremalnie niskie temperatury na globie.

Ostatnio głośną asteroidą, której lot przez kosmos zagraża naszej planecie, jest asteroida Bennu. NASA przewiduje, że w 2135 r. ta skała ważąca 77 mld ton może potencjalnie zderzyć się z Ziemią.

Dane zdobyte podczas misji na Didymos pomogą więc w stworzeniu czegoś, co można śmiało określić mianem systemu obrony planetarnej: czyli opracowaniu sposobu na zmianę trajektorii asteroid, które mogłyby zagrażać życiu na Ziemi.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
DZIEJE SIĘ 0 0Chcesz bojkotować Turcję za agresję na Kurdów? "To dla nich bolesne jak ukąszenia komara"
0 0Geniusz czystego zła. Twórcy "Billions" zrobią serial o niesławnym założycielu Ubera
0 0"Prywatne firmy nie powinny cenzurować polityków". Mark Zuckerberg popiera Twittera
0 0Twój szef cię nienawidzi? Nie musisz się zwalniać. Oto co powinieneś zrobić
0 0Ważny rejestr, o którym mało kto mówi. Jeśli się nie wpiszesz, wlepią ci gigantyczną karę
BIZNES 0 0Wymyślił, że będzie przynosił korpoludkom książki. "Znikają w 5 minut. Ludzie się na nie rzucają"
0 0Oto dziejowa sprawiedliwość. Ofiara naciągnęła na kasę internetowego oszusta
0 0Nie obserwujecie nas jeszcze na Instagramie? Będziecie zaskoczeni, co tam się wyprawia
0 0Tak zachowasz produktywność, gdy pracujesz zdalnie (a tak naprawdę wcale tego nie chcesz)