
Rząd i partia z dużą pompą uruchomiły obniżkę podatku PIT dla 25 milionów obywateli. Ale jak zwykle o czymś zapomniały - dopiero teraz Ministerstwo Finansów zaczyna się głowić, jak to rozliczyć nie wycinając reszty Puszczy Białowieskiej na wymagane dokumenty. Na razie nie ma nawet wzorów tych papierów.
REKLAMA
Obniżenie stawki podatku z 18 na 17 proc. ma dotyczyć ok. 25 milionów Polaków. Na niższy PIT załapią się ci podatnicy, którzy uzyskują dochody podlegające opodatkowaniu na ogólnych zasadach przy zastosowaniu skali podatkowej, w tym emerytów i rencistów.
Jak przekonywał premier Mateusz Morawiecki, obniżka PIT ma przyspieszyć budowę klasy średniej w Polsce, która „będzie zarabiała na poziomie europejskim” (eksperci mają co do tego wątpliwości) oraz zachęcić ludzi do aktywniejszego pojawiania się na rynku pracy.
Trzeba jednak pamiętać, że przy najbliższym rozliczeniu podatkowym - na wiosnę 2020 roku - skorzystamy z tego w minimalnym stopniu. Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, jako że przepisy wchodzą w życie 1 października, nie obejmą całorocznych zarobków. Będą dotyczyły jedynie ostatniego kwartału roku, faktyczna obniżka podatków za rok 2019 wyniesie nie 1 procent, ale jedną czwartą procenta.
Gdzie papiery? Nie ma
Zmiana jest więc na razie kosmetyczna, ale pojawia się już pierwszy poważny problem. Zmiany w podatkach, jak obniżka PIT z 18 do 17 proc. dla wszystkich pracujących, a także zerowy PIT dla młodych do 26. roku życia, powodują również zmiany formularzy PIT-11 i PIT-37 oraz PIT-36, czyli wypełnianych zarówno przez pracodawców, jak i podatników. Co gorsze, wiadomo, że będą nowe formularze, ale jeszcze nie ma ich wzorów, a to znacznie może utrudnić roczne rozliczenie – podaje serwis Prawo.pl.
Zmiana jest więc na razie kosmetyczna, ale pojawia się już pierwszy poważny problem. Zmiany w podatkach, jak obniżka PIT z 18 do 17 proc. dla wszystkich pracujących, a także zerowy PIT dla młodych do 26. roku życia, powodują również zmiany formularzy PIT-11 i PIT-37 oraz PIT-36, czyli wypełnianych zarówno przez pracodawców, jak i podatników. Co gorsze, wiadomo, że będą nowe formularze, ale jeszcze nie ma ich wzorów, a to znacznie może utrudnić roczne rozliczenie – podaje serwis Prawo.pl.
Jak ostrzega Elżbieta Woźnicka, prezes biura rachunkowego EURO ROMB, w skrajnym przypadku pracodawca będzie musiał wystawić nawet cztery informacje PIT-11 za rok 2019 dla jednego pracownika.
– Pierwszy za pierwszą połowę roku, w której obowiązywały dotychczasowe zasady, drugi – uwzględniający ulgę dla młodych, trzeci – rozliczający przychody pracownika bez ulgi przy założeniu, że w międzyczasie skończy on 26. rok życia i straci prawo do zwolnienia podatkowego oraz czwarty – za okres, w którym obowiązywała obniżona, 17-procentowa stawka PIT - tłumaczy ekspertka.
