
Reklama.
Z zebranych przez GUS danych wynika, że bezrobocie w kwietniu było 0,4 proc. wyższe niż w marcu. Oznacza to, że w urzędach pracy zarejestrowanych jest w tym momencie 965,8 tys. bezrobotnych – ponad 56 tys. więcej niż miesiąc wcześniej. Stopa bezrobocia jest też o 0,1 proc. wyższa niż podawano kilka tygodni temu w szacunkowych danych.
Jak podaje portal next.gazeta.pl, minister pracy Marlena Maląg ocenia ten wzrost bezrobocia jako "niewielki" i dodaje, że jest on świadectwem skutecznego działania tarczy antykryzysowej.
Sytuacja na rynku pracy
Warto jednak zauważyć, że największą motywację do rejestracji w urzędach pracy mają osoby, którym przysługuje zasiłek dla bezrobotnych. Oznacza to, że dla wielu osób na umowach cywilnoprawnych, które pracę straciły w pierwszej kolejności, rejestracja w urzędzie nie jest priorytetem.Tych ludzi możemy w oficjalnych statystykach zobaczyć dopiero za jakiś czas. Część osób na umowach o pracę aktualnie znajduje się również na wypowiedzeniu lub ma obniżoną pensję.
Przypomnijmy również, że z danych, do których w ubiegłym tygodniu dotarła "Rzeczpospolita" wynika, że w kwietniu z rejestru ZUS zniknęło aż 165,5 tys. osób, za które przedsiębiorcy przestali płacić składki na ubezpieczenia emerytalno-rentowe. Oznacza to, że w pierwszym miesiąca kryzysu spowodowanego przez koronawirusa pracę straciła co setna osoba z ponad 15 mln ubezpieczonych. Jak zauważają eksperci, skala utraty pracy jest w tym momencie pięciokrotnie większa niż po pierwszym miesiącu kryzysu z 2008 roku.
Z danych GUS wynika z kolei, że w kwietniu zatrudnienie w dużych i średnich firmach spadło o 2,1 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Ostatni raz spadek zatrudnienia w statystykach GUS był widoczny w październiku 2013 roku. Obecnie w średnich i dużych przedsiębiorstwach zatrudnionych jest ok. 6,25 mln osób.