
Wysyp młodocianych przestępców na Kaszubach. Policjanci ścigają dzieci, które zjeżdżają na sankach z nieczynnego stoku narciarskiego. Zdaniem funkcjonariuszy z Kartuz, przy wyciągu w Wieżycy dochodzi do sprowadzania zagrożenia dla życia lub zdrowia.
O sprawie donosi Bezprawnik. W Święto Trzech Króli na Kaszubach spadł dawno nie widziany śnieg. To sprawiło, że wiele rodzin ruszyło z dziećmi na górki, by pozjeżdżać na sankach. Sporo osób pojawiło się w ośrodku Koszałkowo-Wieżyca, który dysponuje prywatnym stokiem narciarskim.
Jak czytamy w portalu, właściciel ośrodka zapraszał tego dnia na Facebooku na “zimowy spacer” i do skorzystania z restauracji “na wynos”. Nie uruchomił jednak żadnego z siedmiu wyciągów, nie pracowali też instruktorzy. Stok był jednak pełen ludzi, bo jest po prostu ogólnodostępny.
Następnego dnia Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach zamieściła na swojej stronie komunikat.
Jak czytamy w komunikacie, za takie przestępstwo grozi kara do 8 lat więzienia. Właścicielowi zamkniętego stoku może też grozić kara od Sanepidu - nawet do 30 tysięcy złotych.
Właściciel stoku broni się we wpisie na Facebooku.

Kartuska policja podkreśla, że w okresie ferii zimowych będzie zwracać szczególną uwagę właśnie na stoki narciarskie. Jednocześnie przypomina, że w przypadku niestosowania się do obowiązujących obostrzeń, policjant może nałożyć mandat w wysokości nawet 1000 zł lub może skierować do sądu wniosek o ukaranie.
Mandatu już nie odmówisz?
Jak pisaliśmy w InnPoland, PIS chce uniemożliwić odmówienie przyjęcia mandatu karnego na rzecz możliwości zaskarżenia nałożonego mandatu do sądu. Na stronach Sejmu został zamieszczony poselski projekt nowelizacji Kodeksu postępowania ws. o wykroczenia.
Chodzi o to, że sądy są obecnie zawalone tego typu sprawami. "W konsekwencji proponowanych regulacji, w szczególności przerzucenia ciężaru procesowego zaskarżenia mandatu na ukaranego, należałoby się spodziewać znacznego zmniejszenia wpływu spraw o wykroczenia do sądu" - wyjaśniają autorzy projektu. Czytaj więcej: Policjantowi się nie odmawia. PiS chce zmian w sprawie mandatów
