
Dominik Grabas, który był twarzą akcji otwierania się restauracji na Podkarpaciu pomimo obostrzeń, zginął w wypadku samochodowym. Grabas zabrał głos w imieniu przedsiębiorców na konferencji inaugurującej akcję #PodkarpackieVeto.
REKLAMA
Mężczyzna mówił wtedy o swojej złej sytuacji finansowej, w jakiej się znalazł ze względu na lockdown. Brak wystarczającej pomocy ze strony państwa miał zmusić go do otwarcia swojego pubu i pizzerii "Piwnica".
Zbiórka na pomagam.pl
Jak pisze portal wkraju24.pl, Grabasowi udało się w ten sposób odrobić część długów, jednak później nadeszła wielka tragedia. Śmiertelny wypadek miał miejsce między Brzózą Królewską a Wólką Niedźwiedzką. Mężczyzna osierocił żonę i ośmiomiesięczną córkę, dla których był jedynym żywicielem.Z tego właśnie względu w serwisie pomagam.pl założono zbiórkę w celu pomocy rodzinie Dominika Grabasa. Portal wkraju24.pl podaje, że nie są znane informacje, co teraz stanie się z barem "Piwnica".
