
W kilkunastotysięcznym Namysłowie działa jedna z największych farm pijawek lekarskich w Europie. Prowadząca ją firma Bio-Gen w pandemii odnotowała skokowy wzrost sprzedaży. Ozdrowieńcy rzucili się na hirudoterapię. A co czwarta sprzedana pijawka - trafia za granicę .
Pijawki na COVID
Jak czytamy na stronie Bio-Farmy - hodowli pijawek lekarskich, hirudoterapia jest metodą wspomagającą inne terapie lub łagodzącą objawy chorobowe. Związki gruczołów ślinowych pijawek wykazują silne działanie przeciwkrzepliwe, antyagregacyjne, fibrynolityczne, przeciwzapalne, przeciwobrzękowe. W mniejszym stopniu immunomodulujące, neurostymulujące i metabolityczne.
Lista schorzeń, w przypadku których stosowanie pijawek ma mieć korzystny wpływ leczniczy, jest imponująca. To m.in. żylaki kończyn dolnych, zapalenie stawów, neuralgia nerwu twarzowego i trójdzielnego, zapalenie trzustki, astma oskrzelowa, łuszczyca, policystyczność jajników ale też bolesne miesiączkowanie czy łagodzenie objawów menopauzy.
– Pijawka przy okazji pobierania pokarmu przekazuje żywicielowi prawdziwy "koklail" aktywnych związków, które dają efekty przeciwbólowe, neurotropowe, rozszerzają naczynia krwionośne, działają przeciwzapalnie. Generalnie mówiąc – nie tylko poprawiają odporność, nastrój, kondycję organizmu, ale także jak wynika z informacji, jakie otrzymujemy z różnych gabinetów hirudoterapii, mają duży wpływ na zmniejszenie skutków ubocznych ozdrowieńców po COVID-19 – mówi dla Polsat News Maria Mroczko – specjalista z firmy Bio-Gen.
Lekarz internista Bożena Flis-Raniowskiej dla Polsat News
Pijawki lekarskie - sprzedaż
Jak czytamy w portalu, tylko w dwóch pierwszych miesiącach tego roku z Namysłowa do klientów w Polsce i Europie wysłano kilkadziesiąt tysięcy pijawek – trzykrotnie więcej niż w tym samym czasie przed pandemią.
W fimie BIO-GEN prowadzona jest hodowla pijawki lekarskiej Hirudo medicinalis, Hirudo verbana oraz Hirudo orientalis. Pijawki Hirudo medicinalis znajdują się pod częściową ochroną gatunkową. Na ich hodowlę, sprzedaż i zakup potrzebne są specjalne zezwolenia.

Jak ostrzegają specjaliści z firmy, kupując pijawki należy sprawdzić ich źródło pochodzenia. Część oferowanych w sprzedaży pijawek może pochodzić z importu z hodowli w otwartych zbiornikach wodnych, gdzie pijawki karmione są w sposób niekontrolowany. Tymczasem przypadkowi żywiciele pijawek mogą być nosicielami groźnych chorób bakteryjnych, wirusowych oraz pasożytniczych. Mogą być także przyczyną wielu zatruć metalami ciężkimi.
Do hirudoterapii nadają się pijawki hodowane w warunkach izolowanych, bez kontaktu z otoczeniem zewnętrznym oraz żywione w sposób kontrolowany.
Lek na COVID-19
Jak pisaliśmy w NaTemat, EXO-CD24 - eksperymentalny lek opracowany przez izraelskich naukowców - już okrzyknięto nowym, medycznym cudem, choć na razie jest tylko w fazie testów. Do tej pory wyleczono nim jednak wszystkich pacjentów, którzy go zażyli.
EXO-CD24 podawany jest przez inhalator raz na dobę. W ciągu 3 do 5 dni hamuje rozwój tzw. burzy cytokinowej. Dzięki temu, że przenika bezpośrednio do płuc (za sprawą białka CD24, które pełni istotną rolę w działaniu systemu odporności) nie wywołuje żadnych skutków ubocznych.
