
Rząd PiS zapowiada likwidację umów cywilnoprawnych. Tymczasem jednym z głównych “gniazd” śmieciówek okazuje się być… TVP. Spółka skarbu państwa, zamiast zaoferować pracownikom etaty, ma zmuszać ich teraz do zakładania własnej działalności. Związek Zawodowy Związkowa Alternatywa wniósł o kontrolę ZUS-u w publicznej telewizji.
Śmieciówki w TVP
– Szef rządu mówił dużo o walce ze śmieciówkami i o tym, że trzeba eliminować różne patologiczne formy zatrudnienia. W poniedziałek rano, tuż po konwencji PiS-u, wysłaliśmy tę skargę (...) Sam pracowałem w TVP w latach 2010-2012. Wiem, że już wtedy na masową skalę omijano obowiązek umów etatowych – mówi portalowi Wirtualnemedia.pl Piotr Szumlewicz, szef centrali Związkowa Alternatywa."Rozmawiałem z dziennikarzem TVP Sport i usłyszałem, że w jego redakcji wszyscy mają przejść na wymuszone samozatrudnienie. Telewizja Polska idzie w odwrotnym kierunku niż deklaruje premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński. To szczególne naganne, bo media publiczne dają przykład mediom komercyjnym".
Odpowiedź TVP
Telewizja Polska przesłała portalowi stanowisko w sprawie zarzutów działacza związkowego. – Wszystkie umowy zawierane przez TVP są oskładkowane zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – informuje Zespół Rzecznika TVP S.A."Na rynku medialnym podwykonawcy często świadczą usługi na rzecz produkcji telewizyjnych, tak organizowana jest duża ilość produkcji telewizyjnych. W Telewizji Polskiej mamy do czynienia z pracą twórczą, autorską, a jej charakter jest unikatowy i specyficzny oraz trudny do zrozumienia przez osoby niezwiązane z rynkiem telewizyjnym."
"Formy zatrudnienia są związane z konkretnymi elementami, takimi jak miejsce pracy, czas pracy, podległość służbowa. W branży medialnej, szczególnie tych dużych mediach, istnieje podległość służbowa, wydawanie poleceń, konkretne terminy, godziny i miejsca pracy.
Montażysta musi zmontować materiał w konkretnym czasie i miejscu. Musi się pojawić wtedy, kiedy chce tego jego zwierzchnik. To powinien być etat z automatu".
