
Właśnie poznaliśmy rekordowych płatników podatku CIT. Okazuje się, że mamy nowego lidera wpłat. Jak można się domyślać, największy wkład do polskiego budżetu mają rodzimi giganci, a w ścisłej czołówce plasują się tuzy z "holdingu PiS". Ile do państwowej kasy dokładają wielkie firmy? Rekordziści idą w miliardy złotych.
Kto płaci najwyższe podatki w Polsce?
Najwyższy podatek CIT za 2020 rok zapłaciło PGNiG, które przekazało do polskiego budżetu przeszło 2,18 mld zł. Wyprzedziło tym samym starego lidera – PKO BP w ubiegłym roku wniosło daninę w wysokości "jedynie" 1,29 mld zł – pisze serwis Money.
Z danych Ministerstwa Finansów za 2020 rok wynika, że kolejne w zestawieniu są banki, choć pojawiają się kolejne firmy skarbu państwa. Ciekawostką w zestawieniu może się też wydać właściciel sieci Biedronka. Pełna lista przedstawia się następująco:
Szczególnie ciekawy jest przypadek Jeronimo Martins: firma świetnie poradziła sobie w pandemii Covid-19, płacąc w ubiegłym roku aż o 65 mln zł większy CIT niż w 2019 roku.
MF podało też zestawienie firm które płacą więcej niż 100 mln zł podatków. W tym zestawieniu figuruje aż 36 firm Należą do nich m.in: sieć drogerii Rossmann, Philip Morris (producent papierosów Marlboro), P4 (operator sieci Play), Kompania Piwowarska, Castorama, Allegro czy Budimex.
– CIT, PIT i VAT to trzy filary wpływów do budżetu państwa, trzy źródła finansowania usług publicznych świadczonych na rzecz społeczeństwa. Cenię sobie tych, którzy są fair i płacą podatki uczciwie, nie uciekając się do żadnych księgowych sztuczek – zaznaczył zaś minister finansów Tadeusz Kościński.
Podatkowy Polski Ład w sejmie – poprawki PiS na ostatnią chwilę
W INNPoland.pl patrzyliśmy zaś ostatnio w naszą podatkową przyszłość – nierozłącznie związaną z programem Polski Ład.
W środę odbyło się drugie czytanie projektu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw. Korzystając z okazji większość klubów w Sejmie złożyła poprawki do projektu.
Oznacza to, że ustaw po raz kolejny trafi do prac w sejmowej komisji finansów. Co ciekawe niemało zmian zaproponowało samo Prawo i Sprawiedliwość, które wydaje się rzutem na taśmę poprawiać własny pomysł.
Henryk Kowalczyk, poseł PiS i przewodniczący sejmowej komisji finansów już podczas sprawozdania z prac zapowiedział poprawki zgłaszane przez jego partię. Chodzi o zapowiadane wcześniej wprowadzenie ulgi dla klasy średniej dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Ci muszą jednak rozliczać się na skali podatkowej i zarabiać do 13 tys. zł.
Kolejna poprawka partii rządzącej dotyczy ulgi dla pracujących, którzy osiągnęli już wiek emerytalny. Kwota ma wynosić ponad 85 tys. zł i zachęcić Polaków do jak najdłuższego pozostania na rynku pracy.
Jeszcze jedną zmianą jest odsunięcie w czasie wprowadzenia niektórych przepisów, m.in. dotyczących opodatkowania wynajmu mieszkań. Te wejdą w życie o rok później, czyli czyli od 1 stycznia 2023 roku. O trzy miesiące wydłużono też termin składania wniosków przy abolicji i repatriacji kapitału.
Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej INNPoland.pl
