Pracownicy Poczty Polskiej nie wykluczają protestu
Pracownicy Poczty Polskiej nie wykluczają protestu (fot. naTemat)

Związek Zawodowy Pracowników Poczty przekazał, że chce podwyżek wynagrodzeń dla pracowników spółki. Związkowcy postulują też m.in. pilne dofinansowanie Poczty Polskiej zapewniające jej szybką i skuteczną modernizację. Związkowcy nie wykluczają protestu.

REKLAMA

Pocztowcy domagają się podwyżek

Sławomir Redmer, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Poczty (ZZPP), zapowiedział w Radiu ZET, że jest już przygotowana petycja pracowników Poczty, którą chcą złożyć w siedzibie Ministerstwa Aktywów Państwowych, sprawującego nadzór nad Pocztą Polską. Pocztowcy proszą o podwyżki i skuteczną modernizację Poczty.
Wicepremier Jacek Sasin odniósł się do postulatu na swoich Twitterze pisząc, że "Szanujemy partnerów społecznych. Oczywiście odbierzemy petycje. Porozumienie z pracownikami jest dla nas niezwykle ważne".
Jak podkreśla Interia, szef ZZPP tłumaczył w radiu Zet, że liczy na to, iż uda się pocztowcom "nagłośnić problem, bo Poczta Polska jak gdyby umiera po cichu". Powiedział też, że ponad 60 proc. pracowników zarabia 2,8 tys. złotych brutto. Jego zdaniem kwota powinna do co najmniej 4 tys. złotych brutto.

Zarobki w Poczcie Polskiej

Choć ceny na Poczcie Polskiej cały czas rosną, to pensje jej pracowników uparcie stoją w miejscu. Potencjalnych kandydatów odstraszają również pełne rozgoryczenia wypowiedzi byłych pracowników. "Po prawie 10 latach zwolniłem się z tego obozu pracy" – napisał do "Wyborczej" jeden z nich.
Gdy weźmiemy pod uwagę pensje, to na wielu stanowiskach w zatrudniającej ponad 70 tys. osób Poczcie Polskiej nie jest pod tym względem najlepiej. W przypadku listonosza przeciętna płaca (mediana) wynosi 2950 zł brutto – jak możemy dowiedzieć się z serwisu wynagrodzenia.pl.
Na zarobki w Poczcie Polskiej nie może narzekać tylko pocztowy zarząd – przypomina "Gazeta Wyborcza". Obecny prezes Poczty Polskiej Tomasz Zdzikot zarabia tu 49 tys. złotych miesięcznie brutto (czyli 588 tys. zł. rocznie). Jego zastępcy, a dokładnie cztery osoby, dostają po 47 tys. złotych brutto. Listonosze mogą zatem mieć uzasadnione pretensje.
Czytaj także:

Więcej ciekawych informacji znajdziesz na stronie głównej INNPoland.pl