Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności mechanizmu warunkowości z polską konstytucją.
Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności mechanizmu warunkowości z polską konstytucją. Fot. Adam Burakowski/EastNews

Jeżeli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uzna w środę, że mechanizm "pieniądze za praworządność" jest zgodny z traktatami unijnymi, Komisja Europejska dostanie nowy oręż w sporze z polskimi władzami. Oznacza to, że będzie mogła swobodnie blokować transfery unijnych środków jeżeli w Polsce będzie łamana praworządność.

REKLAMA

Pieniądze za praworządność

O sprawie przypomina "Rzeczpospolita". Chodzi o unijne rozporządzenie w sprawie ogólnego systemu warunkowości służącego ochronie budżetu Unii, które przewiduje, iż wypłata środków z budżetu Unii będzie uzależniona od poszanowania przez państwa członkowskie zasady państwa prawa.
Polskie władze przekonują, że takie rozwiązania nie mają podstawy prawnej w Traktatach, ingerują w kompetencje państw członkowskich i naruszają prawo Unii Europejskiej. Mechanizm został zaskarżony do Trybunału UE również przez Węgry.
Jak tłumaczy dziennik, od orzeczenia TSUE może zależeć przyszła ścieżka wzrostu gospodarczego Polski oraz notowania naszej waluty. Scenariusze, jakie mogą się rozwinąć w jego następstwie, zdominują rozwój naszego państwa na najbliższe lata.

Spór o praworządność

Na początku grudnia ub.r. rzecznik generalny w Trybunale Sprawiedliwości Manuel Campos Sánchez-Bordona zarekomendował oddalenie skarg Polski i Węgier. Jak tłumaczył, mechanizm warunkowości został przyjęty na właściwej podstawie— jest zgodny z art. 7 TUE i z zasadą pewności prawa, a jego celem jest ochrona budżetu UE.
W tym samym miesiącu Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności mechanizmu z polską konstytucją.

Rozprawa w TK ma odbyć się tego samego dnia, kiedy swój wyrok ogłosi Trybunał Sprawiedliwości UE (środa 16 lutego).

Miller komentuje orzeczenie TK

Sprawę komentował jesienią były premier Leszek Miller. – O takich sytuacjach mówi się, że ktoś strzelił sobie w kolano. Dzisiaj ten ktoś wziął siekierę i odrąbał sobie obie nogi – stwierdził.
Czytaj także:
Ostrzega też, że Polska najprawdopodobniej poniesie konsekwencje finansowe. Zdaniem Leszka Millera, aktualnie europosła, Polska ma w tej chwili trzy możliwości, z których dwie ocenił jako nierealne: albo dostosowanie traktatu UE do konstytucji, albo dostosowanie Konstytucji RP do traktatu stowarzyszeniowego. Trzecie to wyjście z UE. I właśnie ta opcja wydaje się Millerowi najbardziej realna – jak przekonywał w rozmowie z Polsat News.