
Unia Europejska pracuje nad dyrektywą, która ma zmusić pracodawców do publikowania widełek wynagrodzeń w ofertach. Już teraz pojawiają się jednak wątpliwości: rekruterzy mogą bowiem w prosty sposób ośmieszyć ten pomysł.
Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google
Mowa o dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie wzmocnienia stosowania zasady równości wynagrodzeń dla kobiet i mężczyzn za taką samą pracę lub pracę o takiej samej wartości za pośrednictwem mechanizmów przejrzystości wynagrodzeń oraz mechanizmów egzekwowania.
Ekspert: "Pracodawcy mogą ośmieszyć regulacje"
Dyrektywa poprzez przejrzystość wynagrodzeń miałaby umożliwić pracownikom wykrywanie oraz udowadnianie przypadków ewentualnej dyskryminacji ze względu na płeć. Jej "skutkiem ubocznym" byłaby także koniecznośc ujawnienia widełek wynagrodzeń w ogłoszeniach o pracę. To rzadko spotykany mechanizm w Polsce.
– Tam są zapisy dotyczące pewnej realności podawanych przedziałów, ale nadmierne regulowanie sprawiłoby więcej problemów niż korzyści. Jeśli pracodawca będzie chciał ten przepis ośmieszyć, to wprowadzi jako dolny próg płacę minimalną, a jako górny jej 10-krotność. Ale trzeba pamiętać o tym, jaka będzie reakcja osoby, która czyta takie ogłoszenie, bo to świadczy o braku szacunku do kandydatów. To jest sygnał dla pracownika, że może nie jest to pracodawca, u którego warto pracować – powiedział w programie "Money. To się Liczy" Łukasz Komuda, ekspert ds. rynku pracy w Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych.
Przejrzystość płac priorytetem w UE
Jak pisaliśmy w INNPoland, temat przejrzystości wynagrodzeń ma być jednym z priorytetów dla przewodniczącej KE Ursuli von der Leyen. – Taka sama praca zasługuje na takie samo wynagrodzenie. Aby zapewnić równe wynagrodzenie, niezbędna jest przejrzystość. Kobiety muszą wiedzieć, czy są sprawiedliwie traktowane przez pracodawców. Jeżeli tak nie jest, muszą mieć możliwość podjąć walkę i uzyskać to, na co zasługują – przekonywała.
Projekt przepisów zakłada:
Zróżnicowanie wynagrodzenia ze względu na płeć utrzymuje się w UE na poziomie około 14 proc., a zróżnicowanie emerytur w UE wynosi 33 proc. Komisja Europejska podkreśla, że pandemia COVID-19 oraz jej skutki gospodarcze i społeczne sprawiły, że rozwiązanie tego problemu stało się jeszcze pilniejsze, bo kryzys szczególnie poważnie dotknął pracowników płci żeńskiej.
Kobiety w Polsce zarabiają mniej
Według danych Instytutu Badań Strukturalnych, w Polsce panie zarabiają mniej więcej o jedną piątą mniej niż panowie pełniący te same obowiązki służbowe na równorzędnej funkcji, ale statystyki pod tym względem różnią się w zależności od ośrodka, który je przeprowadza.
Z ustaleń Bilansu Kapitału Ludzkiego Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Uniwersytetu Jagielońskiego wynika, że pensje Polek mogą być nawet o 30 proc. niższe niż Polaków.
Najlepiej zarabiającą grupą zawodową w Polsce są... żonaci mężczyźni, których zarobki są nie tylko większe od pensji kobiet, ale także nawet o 40-50 proc. wyższe od wynagrodzenia osób tej samej płci stanu wolnego.
