
W środę wieczorem Fed zdecydował o najwyższej podwyżce stóp procentowych od 1994 roku. Na rynkach finansowych wciąż trwa spowodowany inflacją dramat, a akcje na Wall Street spadają od dłuższego czasu. Jak reakcja niewidziana od 28 lat wpłynie na rynki i dolara?
Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google
Fed podnosi stopy procentowe
W środę wieczorem Fed poinformował o podwyżce stóp procentowych o 75 pb, do 1,5-1,75 proc. Odpowiednik naszego NBP ze Stanów Zjednoczonych wykonał już trzecią podwyżkę, o wysokości nie widzianej od 28 lat – pisze Money.pl.
Serwis przypomina, że w pandemii USA oprocentowanie spadło do poziomu 0-0,25 proc. W wyniku globalnej inflacji w połowie marca 2022 r. Fed zaczął podnosić stawki. Wpierw do poziomu 0,25-0,5 proc., , potem w maju do 0,75-1 proc.
Przewidywania ekspertów sugerowały podwyżkę średnio do 1,5-1,75 proc., choć pojawiały się głosy, że Fed powinien podnieśc stopy o cały 1 pkt proc, do poziomu 1,75-2 proc.
Główny ekonomista domu maklerskiego XTB Przemysław Kwiecień, przekonywał, że ostatnio "amerykański bank centralny znalazł się pod ścianą". Gospodarka Stanów została przegrzana, a ryzyko przyśpieszenia inflacji było ignorowane.
Ekspert ocenia, że gdy wzrost cen się pojawił USA wpadło w pułapkę, z której nie ma dobrego wyjścia. Najwyższa od 40 lat inflacja zbiegłą się bowiem z pęknięciami w gospodarce.
Głównymi motorami inflacji w USA (prawie 9 proc.) są ceny energii, żywności i czynszów. Z miesiąca na miesiąc wzrosły one odpowiednio o 3,9 proc., 1,2 proc. i 0,6 proc. W ciągu 12 miesięcy benzyna podrożała zaś o 48,7 proc. Jedzenie – o 10 proc.
Decyzje Fed mają jednak implikacje nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale też globalnie. Rynek akcji na Wall Street wszedł w fazę bessy, co wpływa na parkiety w Europie i na świecie. Kurs dolara znacząco rośnie, a rozliczana jest w nim ropa. Załamanie przeżywa także rynek kryptowalut.
Kurs kryptowalut spada
Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, po ogłoszeniu odczytu inflacji w USA mocno pogorszyły się nastroje na rynku kryptowalut. Wyceny wszystkich tokenów spadają, co widać po największych walutach jak Bitcoin (-12 proc.) i Ether (-20 proc.).
Na rynkach azjatyckich w poniedziałek Bitcoin był w najniższym punkcie od 18 miesięcy. Wycena waluty 23 981 dolarów (-12 proc.), stanowiła niż ostatnio widziany w grudniu 2020 roku. Inne kryptowaluty także mocno spadły – pisze Bloomberg.
Podobnie spadał też Ether. O północy w poniedziałek czasu polskiego token wart był 1 432 dolarów. O 10:00 było to już 1 235 dolarów, o 11:10 spadł do 1 183 dolara po czym wspiął się i około 15:40 pozostaje na poziomie 1 239 dol. Token spadł już o ok. 20 proc., do najniższego poziomu od stycznia 2021 r.
Altcoiny także znacznie ucierpiały. Avalanche także spadł o ok 20 proc., Solana o ok. 19 proc. a Dogecoin – o 20 proc.
– Jeśli Ether nadal będzie krwawić do poziomu 1 200 dolarów za token, oznaczać to będzie jeszcze gorszą sytuację altcoinów – mówi Antoni Trenchev, współzałożyciel firmy pożyczek kryptowalut Nexo.
Sytuacji nie poprawia wybuch informacji o Celsius Network. W poniedziałek rano jedna z największych firm pożyczkowych kryptowalut wstrzymała wypłaty, swapy i transfery środków, co dla rynku było znakiem możliwej niewypłacalności. Token wybijany przez Celsius – CEL – stracił około połowę wartości po informacji, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację. Celsius oferował ok. 30 proc. stopy zwrotu na inwestycji w jeden tydzień. Bloomberg wspomina zaś, że rynek tzw. decentralizowanych finansów nadal wiąże się z dużym ryzykiem i nie jest uregulowany prawnie.
