Równowaga płci w organach spółek. UE przyjęła nowe przepisy
Równowaga płci w organach spółek. UE przyjęła nowe przepisy Brooke Lark / Unsplash

Do lipca 2026 roku wszystkie spółki giełdowe w Unii Europejskiej muszą zwiększyć liczbę kobiet w zarządach. Taką dyrektywę przyjął właśnie Parlament Europejski. Za 3,5 roku w zarządach dużych firm ma być przynajmniej 40 proc. kobiet.

REKLAMA

Do czerwca 2026 roku przynajmniej 40 proc. stanowisk dyrektorów niewykonawczych lub 33 proc. wszystkich stanowisk kierowniczych będą zajmować osoby należące do "niedostatecznie reprezentowanej płci".

UE wylicza, że wśród absolwentów unijnych uczelni ok. 60 proc. to kobiety. Jednak w procesie podejmowania decyzji gospodarczych, zwłaszcza na najwyższych szczeblach, jest ich nieproporcjonalnie mało. W organach spółek kobiety stanowią zaledwie 31,5 proc., zaś kobiety-prezeski jedynie 8 proc.

UE uważa, że coraz większy udział kobiet w rynku pracy jest niezbędny, by pobudzić wzrost gospodarczy w Europie, zwiększyć konkurencyjność europejskich spółek i zaradzić wyzwaniom demograficznym w Europie.

"Szacuje się, że większa obecność kobiet w organach spółek, a zatem ich udział w procesie podejmowania decyzji gospodarczych pozytywnie wpłynie na zatrudnienie kobiet w spółkach i na całą gospodarkę" – czytamy w przepisach dyrektywy.

UE wychodzi z założenia, że jedynie środek przyjęty na szczeblu UE może zapewnić równą konkurencję w całej Unii i zapobiec praktycznym problemom w działalności biznesowej.

Unia stara się zapewnić bardziej zrównoważoną reprezentację kobiet i mężczyzn w organach spółek giełdowych. Choć trwają działania na rzecz większej równości, są one wciąż powolne i różnią się zależnie od państwa członkowskiego.

"Mimo dowodów, że równowaga płci ma pozytywne skutki, i mimo unijnej legislacji, która zakazuje dyskryminacji ze względu na płeć, w organach spółek w UE nadal dużo mniej jest kobiet niż mężczyzn. Ten brak równowagi szczególnie rzuca się w oczy w sektorze prywatnym, zwłaszcza w spółkach giełdowych" - czytamy w dyrektywie.

Co nowe przepisy oznaczają w praktyce?

Na mocy nowych przepisów do 2026 r. spółki giełdowe powinny postarać się, aby osoby należące do niedostatecznie reprezentowanej płci zajmowały co najmniej 40 proc. stanowisk dyrektorów niewykonawczych.

Państwa członkowskie mogą zdecydować, że zastosują ten cel zarówno do dyrektorów niewykonawczych, jak i wykonawczych. W państwach tych osoby należące do niedostatecznie reprezentowanej płci powinny zajmować 33 proc. wszystkich stanowisk dyrektorskich.

Obiektywne kryteria wyboru i powołań

Spółki giełdowe, które nie zrealizują wspomnianych celów, będą musiały zmodyfikować proces wyboru kandydatów do organów spółek. Będą musiały wprowadzić sprawiedliwe i przejrzyste procedury selekcji i powołań, oparte na ocenie porównawczej poszczególnych kandydatów przeprowadzanej na podstawie jasnych i neutralnie sformułowanych kryteriów. Kluczowymi kryteriami pozostaną kwalifikacje i osiągnięcia merytoryczne.

Nowa dyrektywa przewiduje:

  • minimalny poziom harmonizacji wymogów ładu korporacyjnego, gdyż powołania będą musiały wynikać z obiektywnych kryteriów
  • zabezpieczenia, dzięki którym nie będzie bezwarunkowej, automatycznej promocji osób płci niedostatecznie reprezentowanej
  • przyznawanie pierwszeństwa kandydatom o takich samych kwalifikacjach należącym do płci niedostatecznie reprezentowanej, chyba że obiektywna ocena przechyla szalę na korzyść kandydata płci przeciwnej.
  • Państwa członkowskie, które już wcześniej wprowadziły skuteczny system, mogą go zachować, o ile będzie on równie (lub bardziej) efektywny w realizacji celu, którym jest zapewnienie do 2026 r. 40-procentowej obecności płci niedostatecznie reprezentowanej wśród dyrektorów niewykonawczych. Państwa członkowskie mogą również wprowadzać środki wykraczające poza proponowany system.

    Raz w roku spółki muszą informować o reprezentacji płci w swoich organach oraz o środkach podejmowanych, aby osiągnąć wskaźnik 33 proc. lub 40 proc. Również raz w roku państwa członkowskie będą publikować listę spółek, które osiągnęły cele wyznaczone w dyrektywie.

    Z zakresu nowej dyrektywy wyłączono małe i średnie przedsiębiorstwa, które zatrudniają mniej niż 250 osób.

    Będą kary

    Dyrektywa nakłada na państwa UE obowiązek wprowadzenia w życie przepisów o sankcjach, jakie będą nakładać na spółki, które nie przestrzegają otwartych i przejrzystych procedur mianowania. Sankcje muszą być "skuteczne, odstraszające i proporcjonalne" i mogą mieć na przykład formę kar pieniężnych. Organy sądowe powinny móc stwierdzić nieważność powołania zarządu spółki, jeżeli wybrano go z naruszeniem przepisów dyrektywy.

    Parlament i Rada formalnie zatwierdziły porozumienie, dlatego też dyrektywa wejdzie w życie 20 dni po jej opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Państwa członkowskie będą musiały wdrożyć jej przepisy w ciągu dwóch lat.

    Czytaj także: